Giełdowe deja vu

Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM
opublikowano: 24-07-2009, 13:33

Piątek jest kolejnym dniem silnych wzrostów na warszawskiej giełdzie. Indeks dużych spółek zaatakował psychologiczną barierę 2100 pkt. Reprezentujący szeroki rynek WIG przełamał natomiast poziom 34000 pkt.

Zwraca uwagę to, że polski rynek akcji zachowuje się dziś znacznie lepiej niż giełdy we Frankfurcie, Paryżu i Budapeszcie, które zyskują po 0,5 proc. To może potwierdzać, sygnalizowaną już od ponad miesiąca przez rynek walutowy, poprawę sentymentu do Polski wśród inwestorów zagranicznych. Inny trop prowadzi zaś do rodzimych funduszy inwestycyjnych. "Przespały" one zimową zmianę trendu na giełdzie i teraz, gdy przeciętny Kowalski ponownie zaczął wpłacać środki do funduszy, muszą one "gonić rynek".

Obserwując trwające od dwóch tygodni wzrost na GPW, trudno pozbyć się uczucia deja vu. Ostatni kryzys co prawda jest największy od lat 30-tych poprzedniego stulecia, ale schemat zachowań inwestorów giełdowych nie zmienił się od roku 2001. A więc od końca poprzedniej bessy. Zarówno wtedy, jak i teraz, pierwsza fala wzrostów po zmianie trendu była dynamiczna i nie miała najmniejszego uzasadnienia fundamentalnego. W obu przypadkach zakończyła się ona miesięczną korektą. Wtedy był to przełom listopada i grudnia 2001, teraz czerwca i lipca br. Wzrosty jakie nastąpiły po zakończeniu tamtej korekty wywindowały indeks WIG20 o 30 proc. Obecnie indeks ten zyskał prawie 20 proc.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełdowe deja vu