Giełdowy Mistrz 2010

opublikowano: 2011-01-03 12:33

Walka o tytuł Mistrza GPW była zacięta. Ostatecznie, internauci wybrali spółkę kierowaną przez Dariusza Krawczyka.

nonwrited articlenonwrited articleW finale naszej zabawy chemiczny Synthos pokonał informatyczną ABC Datę. Internauci zmobilizowali palce (a sądząc po rekordowej liczbie oddanych głosów, nie tylko palce) – zwycięzca uzyskał ponad 75 tys. głosów.

Przypomnijmy, że zwycięzca trafił do nominowanej przez nas szesnastki za „znakomite wykorzystanie sprzyjającego otoczenie rynkowe, dzięki czemu jest perłą branży chemicznej na GPW”. Zwracaliśmy jednak uwagę, że wiele do życzenia pozostawia poziom relacji inwestorskich w Synthosie. Liczymy, że sukces w mistrzostwach dodatkowo zmobilizuje go do poprawy.

Oto jakie wyniki przyniosła giełdowa drabinka, ustawiona przez szympansicę Lucy, której ostatnio rewelacyjnie się powodzi na GPW>>

Giełdowy Mistrz 2010Giełdowy Mistrz 2010Giełdowy Mistrz 2010Giełdowy Mistrz 2010


Za co nominowaliśmy szesnastkę?

MW Trade – za to, że pokazał ciągłe działanie czaru Leszka Czarneckiego. I za to, że dał zarobić Portfelowi PB - akcje kupiliśmy po 6,47 zł, a po kilku miesiącach sprzedaliśmy za 15,50 zł. Przypomnijmy, że MW Trade wchodził w 2010 r. z kursem 3,65 zł

ABC Data - nie śrubowała ceny w ofercie publicznej, dostosowując się do trudnych warunków rynkowych. Teraz zarząd buduje zaufanie dobrymi, najlepszymi w branży wynikami finansowymi, a akcjonariusze mogą się cieszyć z 60 proc. wzrostu notowań

Boryszew – za reaktywowanie mitu Romana Karosika; tym razem motorem do 20-krotnego wzrostu wyceny od dna bessy okazało się budowanie silnej grupy w oparciu o przejęcia

Eurocash – sam rzut oka na wykres wystarczy; doceniony przez rynek agresywny wzrost, choć ocena byłaby jeszcze wyższa w przypadku finalizacji przejęcia  Emperii

Synthos – za znakomite wykorzystanie sprzyjającego otoczenie rynkowe, dzięki czemu jest perłą branży chemicznej na GPW; do poprawienie - relacje inwestorskie

KGHM - lider wzrostów na dużych spółkach, beneficjent miedzianej hossy, która doprowadziła kurs do rekordu

GPW – za debiut roku "w dużej części Europy"; na wyraźny minus - potraktowanie "z buta" inwestorów indywidualnych

Tauron – w konkurencji o miano ulubieńca internautów, pod względem klików, nie ma sobie równych. I za to, że wielu inwestorów przekonało się, że warto być cierpliwym

NWR - za to, że wiedzą, gdzie są konfitury (w Bogdance), ale też że nie chcą ich przejąć za wszelka cenę (co jest korzystne dla mniejszościowych akcjonariuszy)

Kolastyna - za to, że ma menedżerkę (a nie menedżera) i że to całkiem dobra menedżerka, która nie obiecuje gruszek na wierzbie (jak jej niektórzy koledzy), tylko konsekwentnie stara się wyprowadzić spółkę na prostą

Lotos - za przekonanie większości inwestorów, że spółka poradzi sobie z obsługą zadłużenia

PZU - za to, że całkiem przyzwoicie można było zarobić na tej ofercie. I, że państwowy moloch nieźle poczyna sobie na rynku kapitałowym

Radpol - bo prezes Andrzej Sielski ma nosa do przejęć - na razie nie zaliczył żadnej wpadki

City Interactive  - jeden z tegorocznych liderów wzrostu; wszystko przez poprawę wyników i duży sukces sprzedażowy gry Snajper

Duda – za upadek na kolana w ramach przeprosin rynku za „brak opcji walutowych” i mozolne próby odbudowy zaufania – już widoczne na wykresie

Getin Holding – za wszystko, co lubimy u „Rekina z Wrocławia”

Więcej we wtorkowym „Pulsie Biznesu”