W finale naszej zabawy chemiczny Synthos pokonał informatyczną ABC
Datę. Internauci zmobilizowali palce (a sądząc po rekordowej liczbie oddanych
głosów, nie tylko palce) – zwycięzca uzyskał ponad 75 tys. głosów.
Przypomnijmy, że zwycięzca trafił do nominowanej przez nas szesnastki za „znakomite wykorzystanie sprzyjającego otoczenie rynkowe, dzięki czemu jest perłą branży chemicznej na GPW”. Zwracaliśmy jednak uwagę, że wiele do życzenia pozostawia poziom relacji inwestorskich w Synthosie. Liczymy, że sukces w mistrzostwach dodatkowo zmobilizuje go do poprawy.
Oto jakie wyniki przyniosła giełdowa drabinka, ustawiona przez szympansicę Lucy, której ostatnio rewelacyjnie się powodzi na GPW>>

Za co nominowaliśmy szesnastkę?
MW Trade – za to, że pokazał ciągłe działanie czaru Leszka Czarneckiego. I za to, że dał zarobić Portfelowi PB - akcje kupiliśmy po 6,47 zł, a po kilku miesiącach sprzedaliśmy za 15,50 zł. Przypomnijmy, że MW Trade wchodził w 2010 r. z kursem 3,65 zł
ABC Data - nie śrubowała ceny w ofercie publicznej, dostosowując się do trudnych warunków rynkowych. Teraz zarząd buduje zaufanie dobrymi, najlepszymi w branży wynikami finansowymi, a akcjonariusze mogą się cieszyć z 60 proc. wzrostu notowań
Boryszew – za reaktywowanie mitu Romana Karosika; tym razem motorem do 20-krotnego wzrostu wyceny od dna bessy okazało się budowanie silnej grupy w oparciu o przejęcia
Eurocash – sam rzut oka na wykres wystarczy; doceniony przez rynek agresywny wzrost, choć ocena byłaby jeszcze wyższa w przypadku finalizacji przejęcia Emperii
Synthos – za znakomite wykorzystanie sprzyjającego otoczenie rynkowe, dzięki czemu jest perłą branży chemicznej na GPW; do poprawienie - relacje inwestorskie
KGHM - lider wzrostów na dużych spółkach, beneficjent miedzianej hossy, która doprowadziła kurs do rekordu
GPW – za debiut roku "w dużej części Europy"; na wyraźny minus - potraktowanie "z buta" inwestorów indywidualnych
Tauron – w konkurencji o miano ulubieńca internautów, pod względem klików, nie ma sobie równych. I za to, że wielu inwestorów przekonało się, że warto być cierpliwym
NWR - za to, że wiedzą, gdzie są konfitury (w Bogdance), ale też że nie chcą ich przejąć za wszelka cenę (co jest korzystne dla mniejszościowych akcjonariuszy)
Kolastyna - za to, że ma menedżerkę (a nie menedżera) i że to całkiem dobra menedżerka, która nie obiecuje gruszek na wierzbie (jak jej niektórzy koledzy), tylko konsekwentnie stara się wyprowadzić spółkę na prostą
Lotos - za przekonanie większości inwestorów, że spółka poradzi sobie z obsługą zadłużenia
PZU - za to, że całkiem przyzwoicie można było zarobić na tej ofercie. I, że państwowy moloch nieźle poczyna sobie na rynku kapitałowym
Radpol - bo prezes Andrzej Sielski ma nosa do przejęć - na razie nie zaliczył żadnej wpadki
City Interactive - jeden z tegorocznych liderów wzrostu; wszystko przez poprawę wyników i duży sukces sprzedażowy gry Snajper
Duda – za upadek na kolana w ramach przeprosin rynku za „brak opcji walutowych” i mozolne próby odbudowy zaufania – już widoczne na wykresie
Getin Holding – za wszystko, co lubimy u „Rekina z Wrocławia”
Więcej we wtorkowym „Pulsie Biznesu”
