Europejskie giełdy zakończyły poniedziałkowe notowania umiarkowanymi wzrostami. Na żadnym z największych rynków zwyżka głównego indeksu nie przekroczyła jednak 1 proc. Największym zainteresowaniem cieszyły się akcje spółek technologicznych. Inwestorzy byli jednak ostrożni w związku z przerwą w notowaniach na giełdach w USA.
Paneuropejskie indeksy Dow Jones Stoxx 600 i Euro Stoxx 50 wzrosły piątą sesję z rzędu. Stoxx 50 zaliczył czwartą zwyżkę na pięć ostatnich notowań. Stoxx 600 zyskał w poniedziałek 0,2 proc., a Euro Stoxx 50, w skład którego wchodzi 50 blue chipów z krajów strefy euro, zamknął się o 0,5 proc. wyżej niż w piątek.
W utrzymaniu się dobrych nastrojów na europejskich giełdach duży udział miał niemiecki Infineon Technologies. Jeden z największych europejskich producentów chipów poinformował w poniedziałek zakończył kwartał wynikami nie tylko lepszymi od osiągniętych przed rokiem, ale także od prognozowanych przez analityków. Jego akcje zdrożały, ale notowania największej europejskiej spółki branży, STMicroelectronics, kończyły sesję bez zmiany kursu.
Popytem cieszyły się akcje Ericssona. Wywołała go wiadomość o wzroście przychodów ze sprzedaży Sony Ericsson, joint venture szwedzkiego i japońskiego koncernu, szóstego na świecie producenta telefonów komórkowych. Dodatkową zachętą było podniesienie ceny docelowej akcji szwedzkiego koncernu przez analityków UBS.
Wzrost cen ropy wywołał zwyżkę kursów akcji spółek branży naftowej. W górę poszedł kurs BP, największego europejskiego producenta ropy. Prasa ujawniła, że spółka podniosła średnią cenę baryłki ropy w prognozach finansowych. Inwestorzy kupowali także papiery Royal Dutch i Shell Transport & Trading, partnerów w Royal Dutch/Shell, drugim koncernie naftowym Europy. Na giełdzie w Paryżu w górę poszedł kurs Totalu, największej europejskiej grupy rafinerii.
Zdrożały akcje Adecco. Nieoficjalne szacunki wskazują, że nieprawidłowości amerykańskiego oddziału szwajcarskiej spółki mogą opiewać na niższą kwotę niż przypuszczano.
Po stronie spadków znalazł się tymczasem Volkswagen. Merrill Lynch rekomendował klientom sprzedaż akcji największego europejskiego koncernu motoryzacyjnego. Powodem jest niekorzystny wpływ na jego wyniki aprecjacji euro wobec dolara.
MD