- Asymetria w przypadku akcji zmienia się coraz bardziej na negatywną – napisał w raporcie Christian Mueller-Glissmann, strateg rynku akcji w Goldman Sachs. - To również oznacza większą podatność na potencjalne szoki, na przykład dotyczące polityki w Europie, polityki w US, rynku surowców i Chin – dodał.
Mueller-Glissmann zastrzega, że wysokie wyceny akcji nie mogą być uważane za jedyne zagrożenie w perspektywie krótkoterminowej, choć sygnalizują wyższy poziom ryzyka.
David Kostin, strateg amerykańskiego rynku akcji w Goldman Sachs szacował niedawno, że wskaźnik cena/zysk dla spółek z S&P500 sięgnął 18,1. Oznacza to, że bez uwzględniania bańki dotkomów z lat 90. ubiegłego wieku, jest najwyżej od 1976 roku.
W listopadzie Goldman Sachs prognozował, że S&P500 dojdzie do 2400 pkt w pierwszym kwartale, ale rok zakończy wartością 2300 pkt.
Pomimo zmiany rekomendacji na najbliższe trzy miesiące Goldman Sachs podtrzymał rekomendację „przeważaj” dla okresu 12 miesięcy. Oczekuje, że akcje dadzą w tym czasie 5 proc. zwrotu z inwestycji.
