GPW: 1800 pkt. w natarciu

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-07-08 08:32

Stało się. Na wczorajszej sesji indeks blue chipów niebezpiecznie zbliżył się do ważnego wsparcia. Czy poziom zostanie obroniony? Obawy nadal sieje sytuacja za Oceanem.

Do godzin południowych na GPW wszystko wskazywało na to, że zakończymy sesję na plusie. Tak się jednak nie stało. Kiedy do gry weszli Amerykanie, posiadacze akcji na Starym Kontynenciem, w tym również nad Wisłą, rozpoczęli masową wyprzedaż walorów, czym zniwelowali całodzienny urobek.

Na Wall Street od samego początku indeksy spadały coraz niżej. Nastroje popsuła wypowiedź Laury Tyson, według której rząd powinien rozważyć przyjęcie kolejnego pakietu stymulacyjnego, tym razem o mniejszej wartości. Ostatecznie DJ i S&P finiszowały blisko 2-proc. spadkami. Nieco gorszy był technologiczny Nasdaq, który stracił 2,31 proc. Obawy budzi przebicie przez S&P500 poziomu 900 pkt. 

Na rynku krajowym ważne zadanie ma przed sobą WIG20. Wskaźnik czeka obrona 1800 pkt. Duży wpływ na przebieg sesji z pewnością będą miały zachowania papierów KGHM (inwestorzy „rzucili” się na papiery w nadziei na załapanie się na dywidendę) oraz PKO BP, w którym odwołano wczoraj prezesa Jerzego Pruskiego.

Będzie sporo danych makro. Już o godz. 11. dowiemy się, ile wynosiło ostateczne PKB w Eurolandzie w I kwartale. Ponieważ dane będą kolejną już weryfikacją, nie należy spodziewać się większej reakcji. Przeciwnie będzie z południową publikacja dot. produkcji przemysłowej w Niemczech za maj. Po znacznie lepszym od prognoz wskaźniku zamówień w przemyśle u naszych sąsiadów jest szansa, że i tym razem wynik przebije prognozy rynkowe.
Inwestorzy będą czekali na cotygodniową zmianę liczby wniosków o kredyty hipoteczne z USA (o godz. 13.). Większa reakcja powinna pojawić się właśnie po tym odczycie.

Dzisiaj rozpoczyna się trzydniowy zjazd krajów G-8. Gdyby doszło do większych zmian (Chiny naciskają na utworzenie światowej waluty), mogłoby to znacznie wpłynąć na nierozłączne trio: wyceny akcji, walut i towarów.

Po sesji w USA, kwartalne ogłaszanie wyników rozpocznie Alcoa. Światowy producent aluminium uważany jest za jeden z barometrów gospodarki.