Ponownie akcjonariuszom giełdowych gigantów - za wyjątkiem KGHM - nie paliło się do handlu akcjami. Aktywności natomiast nie ograniczają posiadacze walorów spółek spoza największej dwudziestki.
WIG20 powrócił powyżej bariery 3500 pkt po zaledwie jednym dniu spędzonym poniżej niej. Otwarcie handlu wypadło na plusie dzięki zwyżkom na giełdach azjatyckich. Kolejne godziny przyniosły jednak znaną z poprzedniej sesji nudnawą stabilizację.
Dopiero dobry początek notowań na Wall Street wyrwał warszawskich graczy z letargu. Zamknięcie WIG20 wypadło na poziomie 3521,29 pkt (+1,6 proc.). Do wyrównania historycznego rekordu głównemu indeksowi GPW brakuje zaledwie 28 pkt, czyli +0,8 proc.
Najaktywniej handlowano walorami kombinatu KGHM. Obroty podsumowano na 173 mln zł. Do trzycyfrowej wartości akcji, powyżej której ostatnio kurs miedziowej spółki znajdował się 15 grudnia, brakuje tylko 90 gr. Powrót kursu powyżej 100 zł nie powinien napotkać trudności, bo notowania miedzi z impetem pokonały opór 7000 USD.
Za tonę metalu w Londynie płacono we wtorek najwięcej w tym roku 7170 USD, co oznacza 4,6-proc. zwyżkę wobec poprzedniej sesji. Reakcja akcjonariuszy KGHM była adekwatna. Akcje zdrożały o… 4,6 proc. Droższe o 60 groszy były w tym roku tylko 26 lutego.
Z umiarkowaną wartością handlu akcjami gigantów kontrastuje bardzo aktywny, jak na ten segment rynku, handel papierami spółek najmniejszych. Obroty firm tworzących indeks sWIG80 przekroczyły 500 mln zł.
Indeks drobnicy poprawił historyczny rekord finiszując na poziomie 17241,74 pkt. Rekord wszech czasów wyśrubował także WIG. Na zamknięciu wartość najstarszego indeksu wyniosła 57604,37 pkt. Handel spółkami wchodzącymi w jego skład podsumowano aż na 2,1 mld zł.
Najwyższym wzrostem notowań wśród blue chipów może się pochwalić Polimex-Mostostal, którego walory zdrożały o 6,2 proc. Konrad Jaskóła, prezes budowlanej spółki zdradził agencji Reuters, że w tym roku liczy na wypracowanie wyższych wyników niż w 2006 r. Już pierwszy kwartał zapowiada się nieźle, dodał. Efekt? Kurs na GPW wzrósł do 230 zł, najwyższego poziomu w historii.
Nie wiodło się natomiast GTC i TVN, których akcje staniały po 0,8 proc. Akcjonariusze największego dewelopera nie podniecają się optymistyczną wyceną akcji dokonaną przez KBC. Zdaniem analityków, walory GTC warte są 58 zł. Na giełdzie, póki co, inwestorzy płacą 7,2 zł mniej. Przed atakiem na szczyt gracze muszą przetrawić wpływ przyjętej przez rząd definicji budownictwa społecznego.
Posiadacze akcji TVN źle przyjęli wynik badania AGB Nielsen Media Research, z którego wynika, że oglądalność TVN spadła w I kwartale do 16,26 proc. z 16,37 proc. rok wcześniej. Stacja spadła na czwarte miejsce za TVP 1, TVP 2 i Polsatem. ASZ