GPW, przejęcia i nowe marki

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 09-07-2004, 00:00

Polmos Lublin chce w trzy lata zwiększyć udział w rynku. Kluczem do sukcesu ma być zakup białostockiego Polmosu. Pomoże w tym giełda.

Grupa Jabłonna, należąca do Janusza Palikota, sfinalizowała właśnie prywatyzację Polmosu Lublin.

— 80 proc. akcji Polmosu kupiliśmy we wrześniu 2001 r. Już zapłaciliśmy resortowi skarbu ostatnią ratę — mówi Janusz Palikot, szef rady nadzorczej.

Wartość transakcji to 16 mln zł.

Rynek wódki

W chwili prywatyzacji udział marki Żołądkowa Gorzka, sztandarowego produktu Polmosu Lublin, sięgał 2,2 proc. Obecnie wynosi 6.

— W ciągu trzech lat chcemy kilkakrotnie zwiększyć udział w rynku. Możemy to osiągnąć poprzez akwizycje albo rozwój organiczny i wprowadzenie nowych mocnych marek — dodaje Janusz Palikot.

Firma chce kupić Polmos Białystok. Próbowała zawiązać konsorcjum z amerykańskim Central European Distribution Corporation i z Krzysztofem Trylińskim, związanym z Sobieski Dystrybucja.

— Wspólnie ustaliliśmy, że będziemy startować samodzielnie. Poprosiłem o współpracę Wiesława Skrobowskiego, z którym już pracowaliśmy przy prywatyzacji Polmosu Lublin — mówi Janusz Palikot.

Wiesław Skrobowski od 1 lipca jest prezesem Polmosu Lublin.

Polmosy na parkiecie

— W grę wchodzi kilka możliwości pozyskania kapitału na tę transakcję. Na razie nie możemy przesądzić, który scenariusz wybierzemy: debiut giełdowy lub alians z inwestorami finansowymi — mówi Wiesław Skrobowski.

— Decyzję podejmiemy w ciągu dwóch miesięcy. Zakładając, że obecna wycena białostockiej firmy oscyluje w granicach 500-600 mln zł, musimy mieć 30-35 proc. własnych środków — twierdzi Janusz Palikot.

Podkreśla jednak, że jeśli skarb państwa wycofa pieniądze z kont Polmosu i pobierze dywidendę, wartość firmy będzie niższa.

— Na kontach Polmosu znajduje się ponad 100 mln zł. Jeśli skarb państwa wycofa je, wówczas wartość firmy spadnie do 300-400 mln zł. Nie mając ostatecznej wyceny firmy, nie możemy jednoznacznie powiedzieć, ile środków będziemy chcieli uzyskać z giełdy — mówi Janusz Palikot.

Ocenę utrudnia też fakt, że resort nie przedstawił jeszcze ścieżki prywatyzacji białostockiej firmy. W grę wchodzi wejście jej na parkiet, sprzedaż inwestorowi albo zastosowanie wariantu mieszanego.

— Pożądany byłby inwestor strategiczny. Mając kontrolę, możemy bowiem przeprowadzić konsolidację operacyjną przedsiębiorstw — uważa Wiesław Skrobowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW, przejęcia i nowe marki