Gra o dużą stawkę

Sławomir Szych
28-12-2007, 00:00

Rok 2007 zapisze się w historii polskiego rynku telekomunikacyjnego jako czas wyjątkowego przyspieszenia i nowych możliwości. Podziękowania za konsekwencję w uwalnianiu rynku i znoszeniu barier należą się Annie Streżyńskiej, prezes UKE. Jej głównym celem jest prawdziwa biznesowa konkurencja.

Na polu telefonii stacjonarnej toczy się zacięta walka, bo gra idzie o dużą stawkę. Wprowadzenie możliwości hurtowego zakupu abonamentu (tzw. WLR) i zaproponowanie klientom pełnej usługi głosowej opartej na infrastrukturze dotychczasowego monopolisty, pozwoliło alternatywnym operatorom wyjść z ofertą ogólnokrajową. Podobnie rzecz ma się z internetem, przede wszystkim szerokopasmowym — regulacje w ramach tzw. BSA pozwoliły świadczyć usługi dostępowe dzięki sieci TP. Tu jednak jest jeszcze wiele do zrobienia i do zainwestowania, bo infrastruktura jest niewystarczająca.

Rozdzielne dotychczas rynki przenikają się. Operatorzy wprowadzają do oferty multimedia (cyfrową telewizję i wideo na żądanie), kablówki zaś oferują połączenia głosowe i internet. Rywali przybywa, a wygrywa na tym klient, zarówno pod względem ceny, jak i komfortu oraz bezpieczeństwa. Wygrają ci operatorzy, którzy szybko, elastycznie i innowacyjnie podejmą nowe wyzwania. Konieczna jest obecność na wszystkich telekomunikacyjnych polach i oferowanie: głosu, internetu, multimediów oraz telefonii komórkowej.

Sławomir Szych

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sławomir Szych

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gra o dużą stawkę