W poniedziałek amerykańskim giełdom nie udzielił się patriotyczny ton przemówień w sześć miesięcy po terrorystycznych atakach na USA. Rynek rządzi się swoimi prawami, a te wskazują na coraz większe prawdopodobieństwo ataku na Irak oraz nadmierne wzrosty głównych indeksów w ostatnich tygodniach. Gracze przyjęli do wiadomości ożywienie największej gospodarki świata i zlekceważyli spadek zapasów hurtowników.
Słabe nastroje panowały w sektorze technologicznym. Kurs Cisco Systems spadał, mimo że bank Merrill Lynch wyraził znakomita opinię o jego papierach i przejrzystych księgach. Te ostatnie to cenny aktyw. Przekonali się o tym udziałowcy Qwest Communications, którzy tracili w obawie przed śledztwem Komisji Papierów Wartościowych w sprawie telekomu.
Wśród spółek z indeksu Dow Jones najlepszą inwestycją okazał się bank JP Morgan Chase. Wpływowy tygodnik inwestycyjny Barronís ocenia, że akcje bank może być głównym beneficjentem ożywienia gospodarczego w USA.