Rosną również koszty w przypadku innych tras. Transport ropy naftowej kluczową trasą z Bliskiego Wschodu do Chin, znaną jako TD3C, stał się ponad trzykrotnie bardziej kosztowny niż na początku marca, dochodząc w minioną środę do poziomu 212,71 punktów bazowych.

Według danych dwóch brokerów, chińska firma Hengli Petrochemical wynajęła tankowiec VLCC DHT Hawk, mający przewozić ropę z Zatoki Perskiej w połowie kwietnia za 205 pb. Rezerwacje na tę samą trasę wyceniane były na 81 punktów tydzień temu.
Skalę wzrostu kosztów, zdaniem brokerów, dobrze unaocznia przypadek koncernu Glencore, który zarezerwował bardzo duży tankowiec Seeb do transportu ropy z Zatoki Perskiej do Chin w pierwszej połowie maja za 19,5 mln USD. Tymczasem analogiczna stawka na początku marca kształtowała się na poziomie 6,55 mln USD, gdy Arabia Saudyjska wynajmowała statki do przewozu nadmiaru ropy, a handlowy zaczęli szukać statków do jej przechowywania.
Analitycy wskazują, że obecnie wszystko, od ropy naftowej po produkty ropopochodne, takie jak paliwo lotnicze, jest gromadzone ze względu na struktury rynkowe, w których późniejsze ceny są wyższe niż krótkoterminowe kontrakty, co sprawia, że atrakcyjne jest utrzymanie zapasów i ich późniejsza sprzedaż.
W przypadku sześciomiesięcznej rozpiętości czasowej dla ropy WTI, różnica wynosi około 12 USD na baryłkę, co jest największą wartością od 2009 r.