Producent sprzętu AGD zakłada, że do 2006 r. zdobędzie 20 proc. polskiego rynku. Rozważa też inwestycję w produkcję elektroniki użytkowej.
Po kilku latach dyskretnych prób zaistnienia na rynku sprzętu AGD chiński Haier rozpoczyna zmasowany atak — wystartował z kampanią promocyjną, zabiega o sprzedaż w kolejnych sieciach handlowych. Promocji towarzyszą plany inwestycyjne — Haier rozważa uruchomienie w Polsce produkcji elektroniki użytkowej. W grę wchodzą telefony, telewizory, ekrany itp.
— Właśnie rozpoczynamy współpracę z Haierem — potwierdza Iga Niewiadomska, rzecznik sieci Avans i Mega Avans.
— Wprowadzamy do sprzedaży telefony komórkowe. To będzie dla nas przełomowy rok. Spodziewam się, że na koniec grudnia nasze obroty w Polsce sięgną 25 mln USD — mówi Jarosław Malecki, dyrektor generalny Haier Polska.
Intensywna sprzedaż
Chiński producent ma bardzo ambitny plan zdobywania polskiego rynku AGD, na którym od lat są obecne największe światowe koncerny z branży.
— W 2006 r. chcemy kontrolować 15-20 proc. rynku AGD. Już w tym roku chcemy jednak zawalczyć o segment kuchni mikrofalowych, aby znaleźć się w pierwszej trójce — zapowiada dyrektor Malecki.
— Bierzemy pod uwagę każdego konkurenta, ale od kilku lat to Samsung jest liderem — odpowiada Anna Gębacka, odpowiedzialna za sektor kuchenek w Samsungu.
— Haier będzie największym zagrożeniem dla firm wytwarzających najprostsze wersje kuchenek — mówi chcący zachować anonimowość przedstawiciel firmy AGD.
Najtańszą jej wersję można kupić już za mniej niż 300 zł.
Możliwa fabryka
95 proc. urządzeń Haier importuje z Chin.
— W przypadku sprzętu elektronicznego bardziej opłacalna byłaby produkcja w Europie. Haier bierze pod uwagę lokalizację fabryki w Polsce, ale żadne decyzje nie zapadły — mówi Jarosław Malecki.
Na początku 2003 r. Haier badał rynek krajowych producentów, z którymi mógłby kooperować. Wtedy jednak mowa była o produkcji klasycznego sprzętu AGD. Wstępne oferty otrzmało co najmniej dziewięć firm, m.in. Wrozamet i Zelmer, oraz m.in. Akpo, Zelsil, Mesko AGD.