
Biuro premiera Ariela Henry'ego zamieściło na Twitterze tabelę podwyżek płac, których wysokość jest zależna od rodzaju działalności gospodarczej. Na największy 54-proc. wzrost zarobków mogą liczyć pracownicy z sektorów elektrycznego i telekomunikacyjnego.
Wzrost wynagrodzeń jest konsekwencją wielotygodniowych strajków, głównie pracowników sektora odzieżowego. Ich zdaniem obecne zarobki nie są wystarczające, by nadążyć za rosnącymi kosztami życia.
Pracownicy związani z produkcją odzieży, którzy eksportują gotowe produkty do amerykańskich sklepów detalicznych, otrzymali 37-proc. podwyżkę. Dzięki temu ich płace wzrosły do poziomu 7,50 USD za jeden dzień roboczy.