Handel kwitami kwitnie

MK
opublikowano: 2012-05-23 00:00

Barometr „Pulsu Biznesu”

Według organizacji odzysku ElektroEko (Gazela Biznesu), w Polsce co roku wyrzuca się co najmniej 165 tys. ton zużytego sprzętu AGD. To trzy razy więcej niż waży Most Łazienkowski w Warszawie. Gdyby ustawić jeden na drugim telefony komórkowe, które co roku wymieniamy na nowe, miałyby wysokość tysiąc razy większą niż stołeczny Pałac Kultury i Nauki. A gdyby to samo zrobić z telewizorami, których się co roku pozbywamy, można by z nich zbudować kolumnę prawie 50 razy wyższą niż Mount Everest. W myśl zasad unijnych każdy kraj członkowski ma obowiązek zbierać rocznie cztery kilogramy e-śmieci na mieszkańca. W Polsce w 2010 r. zebrano oficjalnie 109 tys. ton, czyli w przeliczeniu na obywatela 2,7 kg. Ale Główny Inspektorat Ochrony Środowiska podał w wątpliwość wiarygodność nawet tych liczb, zaznaczając, że informacje zależą od rzetelności instytucji działających w branży odzysku elektroodpadów. Raport Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, opublikowany w marcu 2010 r., a zaktualizowany w zeszłym roku, punktuje patologie systemu zarządzania zużytym sprzętem elektrycznym i elektronicznym (ZSEE). Przede wszystkim zwraca uwagę na znaczący udział szarej strefy, a w tym handlu kwitami. Bo elektroodpady są przetwarzane tylko na papierze. Niektóre małe zakłady dokumentują np. odzysk sprzętu na poziomie, który z powodów technologicznych jest dla nich niemożliwy. Jednym z następstw jest zaburzenie konkurencji. Nierzetelne firmy oferują niższe (często kilkukrotnie) stawki za przetworzenie sprzętu. Mogą sobie na to pozwolić, bo nie ponoszą niemal żadnych kosztów.