Nasz rodak, według informacji udzielonych przez hiszpańską policję, miał posługiwać się podrobionym paszportem dyplomatycznym i reprezentować jeden z afrykańskich krajów. Przedstawiał się jako doradca premiera Gwinei Bissau.

Śledczy zarzucają mu szmuglowanie broni do Sudanu Południowego, gdzie toczy się wojna domowa. W grę wchodzić miało ponad 200 tys. karabinów AK-47, a także wyrzutnie pocisków i czołgi. Polak miał być też zamieszany w unikanie płacenia podatków i pranie pieniędzy.
Agencyjna źródła podkreślają, że Polak, który posiada kilka firma z rajów podatkowych, na Ibizie, wchodzącej w skład archipelagu Balearów, żył w prawdziwych luksusach, w drogiej, strzeżonej willi. Był też właścicielem kilku luksusowych samochodów.
