Hiszpańskie projekty w Polsce to już nie tylko nieruchomości. Naszym rynkiem interesują się telekomy, banki i prawnicy.
Hiszpańskie inwestycje skoczyły w ubiegłym roku z poziomu 100-200 mln EUR w poprzednich latach do ponad 1,1 mld EUR (dane Narodowego Banku Polskiego). Nic dziwnego, że do Polski weszła największa kancelaria prawna na Półwyspie Iberyjskim — Garrigues obsługuje ona 100 firm hiszpańskich w Polsce, m.in. bank La Caixa, firmę z branży nieruchomości Baltic Business i linie lotnicze Iberia, które niedawno uruchomiły połączenia do Warszawy.
Nowe branże
Z informacji „PB” wynika, że ta grupa wkrótce się powiększy. Wejście do Polski poważnie rozważają m.in. potentat telekomunikacyjny Telefonica, duży bank i firma z branży energii odnawialnej. Przedstawiciele kancelarii odmawiają komentarza co do planów tych firm.
— Nie komentujemy plotek — mówi przedstawiciel biura prasowego Telefoniki.
Pogłoski o wejściu do Polski hiszpańskiego telekomu powracają niczym bumerang już od kilku lat.
— Odmawiam komentarza na temat Telefoniki. Co do banku, to instytucje finansowe nie trafiają na ogół do agencji. Mamy natomiast jednego-dwóch klientów hiszpańskich, którzy chcą budować farmy wiatrowe — opowiada Wojciech Szelągowski, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych.
Przewiduje on również kilka hiszpańskich inwestycji z sektora biopaliw. Dotychczas na projekt w Polsce zdecydował się np. koncern SNIACE. Firma, poprzez spółkę zależną Greensource, chce w Kostrzynie wybudować zakład biopaliw za 100 mln EUR (360 mln zł).
Widzą perspektywy
Przedstawiciele kancelarii Garrigues wiążą z Polską duże nadzieje.
— W zagranicznym rozwoju kancelarii Polska ma priorytetowe znaczenie. Będzie to centrum ekspansji na kraje Europy Środkowej i Wschodniej — podkreśla Krzysztof Socha, radca prawny Garrigues.
Kancelaria zatrudnia 16 prawników. Do końca 2008 r. podwoi tę liczbę.
— Mamy ekspertów z dziedzin mało jeszcze w Polsce rozwiniętych, jak np. sport & entertainment, procesy urbanizacyjne, PPP, energia odnawialna — mówi Jaime Fúster, partner zarządzający na Europę Środkową i Wschodnią.
Garrigues obsługiwał proces wejścia do Polski takich firm, jak La Caixa, i doradzał ponad 20 inwestorom z branży nieruchomości, którzy zainwestowali w Polsce 1,5 mld EUR (5,5 mld zł).
— Wśród naszych klientów mamy również kilka dużych firm nie mających powiązań z rynkiem hiszpańskim i spodziewamy się, że wkrótce będzie ich więcej — przekonuje Agata Jurek-Zbrojska, radca prawny Garrigues.
Kancelaria jest m.in. doradcą Koalicji Polskich i Ukraińskich Pracodawców na rzecz piłkarskich mistrzostw Euro 2012.
Potentat pełną gębą
Garrigues powstała w 1941 r. W 1997 r. w wyniku połączenia z firmą Arthur Andersen i ATL stała się największą firmą doradztwa prawnego i podatkowego na Półwyspie Iberyjskim. Przychody firmy wyniosły w 2006 r. 223,1 mln EUR. Zatrudnia na świecie około 2000 prawników. Ma biura w Brukseli, Nowym Jorku, Londynie, Chinach (Szanghaj), Maroku (Casablanca) oraz w Lizbonie i Porto, została w rankingu „Iberyjską Firmą Prawniczą Roku” przez Chambers & Partners. Kancelaria specjalizuje się w: obsłudze prawnej sektora nieruchomości, procesów M&A i partnerstwa publiczno-prywatnego oraz prawie spraw konkurencji i spornych.