Hit rynku sztuki

Agnieszka Gniotek
opublikowano: 28-11-2007, 08:55

Polski biznes fotografii dopiero raczkuje. A to oznacza, że można na nim sporo zarobić. Już dzisiaj.

Od kilku lat panuje w Polsce moda na fotografię. Nikt już nie pyta, czy jest ona sztuką, choć wiele osób wciąż dziwi zaliczenie artystycznego zdjęcia, malarstwa Kossaka i rzeźb Dunikowskiego do tej samej kategorii. W Europie Zachodniej i w USA, a także u naszych najbliższych sąsiadów: Czechów, Litwinów i Niemców, fotografia cieszy się nie tylko popularnością, lecz także prestiżem. Od niedawna również u nas zaczyna się ją cenić jako obiekt kolekcjonerski, co parę lat temu było nie do pomyślenia.


Widać ruch
Ceny fotografii na światowych aukcjach porównywalne są z kwotami uzyskiwanymi za dzieła najbardziej cenionych malarzy. Współczesne zdjęcia artystyczne, a także eksperymentalne i historyczne są przedmiotem ożywionego kolekcjonerstwa, chociaż na naszym rynku ciągle pozostają ogromnie niedoszacowane, bo bardzo atrakcyjne egzemplarze można nabyć za kilkaset złotych. I to nie od autorów, lecz na aukcjach w renomowanych domach.

— Fotografia pojawia się na aukcjach Rempeksu od ponad pięciu lat. Początkowo był to rynek bardzo niestabilny. Ceny się wahały, zależały bardziej od chimerycznych wyobrażeń wystawiających niż od realiów rynkowych. Teraz znacznie łatwiej je ustalać, choć nadal są dość niskie — mówi Iza Rusiniak z DA Rempex.

Ale rynek fotografii kolekcjonerskiej zaczyna się kształtować. Powstaje coraz więcej galerii, wystaw i publikacji. Przybywa aukcji poświęconych wyłącznie fotografii oraz pojedynczych zdjęć pojawiających się na ogólnych aukcjach sztuki.

— Rynek się tworzy. Proces potrwa co najmniej kilka lat — potwierdza tę tezę Ireneusz Zjeżdżałka, ceniony fotograf młodego pokolenia, a jednocześnie redaktor naczelny kwartalnika „Fotografia”, najbardziej prestiżowego pisma branżowego w Polsce.

Rośnie również zainteresowanie naszą fotografią w świecie, by wspomnieć tegoroczną wystawę „Modernity in Central Europe, 1918-1945” w Waszyngtonie czy „100 lat polskiej fotografii z kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi”, pokazywaną w Tokio w 2006.


W młodych nadzieja
— Ceny ciągle sięgają kilku procent wartości sprzedawanych obrazów. Ale to się zmieni. Nadziei upatrywałbym też w nowym pokoleniu kolekcjonerów, w młodych, dobrze sytuowanych ludziach — dodaje Ireneusz Zjeżdżałka.

Jego nadzieja ma solidne podstawy. Obecnie, jeśli gdzieś pojawi się dobra fotografia historyczna czy dokumentalna, zostaje natychmiast kupiona bez względu na to, czy chodzi o zdjęcie nestora polskiej fotografii, nieżyjącego od prawie 30 lat Witolda Dederki z ogólnej aukcji w Willi Struvego, czy też o fotografię dokumentującą akcję Ryszarda Waśki na internetowej aukcji Artinfo.pl. Kolekcjonerzy wyraźnie tworzą zbiory planowo. Wybierają ciekawe kąski o wartości historycznej, aby ubiec muzea.

— Jeśli pojawia się na aukcji zdjęcie czołowego nieżyjącego polskiego fotografa, na ogół znajduje nabywcę — uważa Iza Rusiniak.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Klienci szukają klasyki, a zwłaszcza prac związanych z historią sztuki awangardowej (klasyczne Zbigniewa Dłubaka czy Ryszarda Waśki). Mniejsze zainteresowanie budzi to, co ewidentnie fotograficzne, a mniej związanie z tzw. sztuką czystą. Tu też poszukiwani są klasycy (Jan Brunon Bułhak czy Edward Hartwig). Fotografie dawniejsze, o mniejszych walorach artystycznych, za to istotne ze względów ikonograficznych, kupują głównie muzea. Zabytki fotografii, np. XIX-wieczne dagerotypy, mają wciąż ceny zaskakująco niskie (poniżej tysiąca złotych).


Pewny zysk
Poprawa stanu rynku fotografii uwidacznia się głównie w pojawieniu się szerszej oferty i uruchomieniu mechanizmów promocji tej sztuki, co skutkuje powstawaniem nowej grupy kolekcjonerów.

— Młodzi, dwudziestoparoletni kolekcjonerzy to ludzie mający niewielką nadwyżkę finansową i urządzający swoje pierwsze mieszkania. Fotografia jest im mentalnie bliska, pasuje do nowoczesnych wnętrz. Kolekcjonuję sztukę od lat. Fotografią interesują się od niedawna, ale uważam, że jest ona koniecznym i istotnym uzupełnieniem mojej kolekcji sztuki współczesnej. Jest też atrakcyjna inwestycyjnie i choć nie zbieram sztuki dla zarobku, lecz dla walorów estetycznych, to nie jest bez znaczenia, że za kilka lat można się spodziewać wysokiego przebicia cenowego — mówi Grzegorz Faleńczyk, kolekcjoner zawodowo działający w branży deweloperskiej w Warszawie.

Stan niskich cen nie utrzyma się wiecznie. Na raczkującym rynku fotografii zyskają ci, którzy zdecydują się w nią inwestować. Dobrą okazją może być aukcja Polska Fotografia Kolekcjonerska 2 Artinfo.pl i DA Rempex, która dzisiaj odbędzie się w Galerii Senatorska w Warszawie.

— Oferta jest zróżnicowana i przekrojowa — zachęca Rafał Kamecki, prezes Artinfo.pl.

Atrakcją będzie zapewne oferta dodatkowa — „Kolekcja-System” z 1978 r. autorstwa Zbigniewa Dłubaka — zestaw 16 czarno-białych fotografii naklejonych na płótno i opisanych. Inną ciekawą propozycją są muzealnej klasy prace Ireneusza Pieżgalskiego. Aukcja stwarza też okazję do nabycia wybitnych prac polskich autorów stale tworzących za granicą: Bogdana Konopki i Leszka Szurkowskiego.

Nie zabraknie klasyki: Bułhaka, Dorysa, Wańskiego, Hartwiga oraz znacznego zestawu fotografii ze środowiska gliwickiego z pracami Zofii Rydet, najbardziej znanej przedstawicielki fotografii socjologicznej, na czele. Interesujące są też prace fotografów młodego i średniego pokolenia: Szymona Rogińskiego, Przemysława Pokryckiego, Joanny Zastróżnej, Wojciecha Wilczyka. Dla wielu kolekcjonerów ciekawą propozycją będzie zestaw kilku prac autorów związanych z polską plastyką awangardową: Zbigniewa Libery, Jacka Malickiego, Zofii Kulik czy Jerzego Truszkowskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agnieszka Gniotek

Polecane