I po strachu...

MD
opublikowano: 25-08-2009, 08:49

Główny indeks największej chińskiej giełdy spadał na zamknięciu o 2,6 proc. Jeszcze na ok. 40 minut przed końcem sesji w Szanghaju tracił ok. 4,5 proc. Wcześniej spadał nawet o 5,7 proc.

Nastroje chińskich inwestorów popsuł premier Wen Jiabao, który dał do zrozumienia, że rząd nie reprezentuje - jak to określił - "ślepego optymizmu" co do perspektyw gospodarki. Do tego Guo Shuqing, szef drugiego w kraju China Construction Bank Corp. wprost powiedział, że na rynkach powstały bańki spekulacyjne zasilane pieniędzmi mającymi stymulować realną gospodarkę. Główny indeks giełdy w Szangahju stracił już w tym miesiącu ok. 15 proc. W pewnym momencie chińska giełda stanęła na krawędzi "rynku niedźwiedzia", kiedy jej indeks tracił 19,9 proc. od szczytu.

I po strachu...I po strachu...

Na pozostałych azjatyckich giełdach także dominowała podaż. W Tokio sesja zakończyła się 0,8 proc. spadkiem średniej Nikkei. W Hongkongu główny indeks traci 1,1 proc., a w Singapurze ok. 1 proc.

MD
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MD

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / I po strachu...