Xerox dwa tygodnie temu ogłosił zawarcie umowy w sprawie połączenia z azjatyckim joint venture, które założył z Fujifilm. Transakcja da Japończykom 50,1 proc. udziałów w powstałej w wyniku fuzji firmy. Reszta ma należeć do akcjonariuszy Xeroksa.
Icahn ostrzegł, że realizacja ogłoszonej transakcji będzie oznaczała koniec firmy, która jest ikoną amerykańskiego biznesu.

- Obecna rada dyrektorów przyglądała się systematycznej destrukcji Xeroksa i, chyba że coś zrobimy, ten ostatni interes z Fuji będzie dla spółki ostatnim dzwonkiem – głosi list otwarty opublikowany przez Icahna i Darwina Deasona, innego inwestora sprzeciwiającego się transakcji.
Icahn i Deason mają łącznie 15,2 proc. Xeroksa.
Umowa między Xeroksem i Fujifilm przewiduje m.in. wypłatę 2,5 mld USD dywidendy akcjonariuszom amerykańskiej spółki. To jedna trzecia jej wartości rynkowej.