Impel walczy o dynamikę

ANP
28-06-2010, 00:00

Presja na ceny może zniweczyć tegoroczne oczekiwania finansowe grupy. Akwizycje wciąż są aktualne.

Presja na ceny może zniweczyć tegoroczne oczekiwania finansowe grupy. Akwizycje wciąż są aktualne.

Władze Impela, specjalizującego się głównie w obsłudze nieruchomości (m.in. usługi porządkowe), ochronie czy usługach IT, wiedzą, że będzie im ciężko zrealizować zapowiadaną dwucyfrową dynamikę przychodów w 2010 r. Zeszły rok spółka zakończyła skonsolidowaną sprzedażą na poziomie 1,033 mld zł.

— W ostatnim czasie uaktywniła się konkurencja, która na przetargach znacząco zaniża ceny. Zmusza nas w ten sposób do obniżek. To powoduje, że sprzedaż nie rozwija się tak, jak oczekiwaliśmy. Dwucyfrową dynamikę coraz trudniej utrzymać, ale wciąż spodziewamy się, że może wynieść 9-10 proc. — mówi Wojciech Rembikowski, wiceprezes Impela.

Receptą na zwiększenie sprzedaży może być odtwarzanie kontraktów.

— Staramy się odnawiać zlecenia z dotychczasowymi klientami. Na tym m.in. skupiamy wysiłki. Utrata kontraktów wpływa na obniżenie przychodów niemalże z dnia na dzień — dodaje Wojciech Rembikowski.

Dziś spółka zdobywa głównie mniejsze i średnie zlecenia typowe dla branży, ale też zdarzają się większe, o wartości kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Mimo trudniejszej sytuacji na rynku Impel ma za sobą udany pierwszy kwartał, który zamknął 266,32 mln zł przychodów, 11,02 mln zł zysku netto i 10,22 mln zł EBIT.

— Wyniki są dobrym prognostykiem i trend z I kwartału jest do utrzymania w II kwartale, ale za wcześnie mówić o konkretnych liczbach — uważa wiceprezes Impela.

Zgodnie z planem idą projekty deweloperskie. W najbardziej zaawansowanej inwestycji — Centauris — połowa mieszkań jest już sprzedana. Natomiast w projekcie Słoneczne Sady z 16 zbudowanych domów sprzedano cztery. Z kolei w projektach biurowych trwa przedsprzedaż powierzchni.

W tym roku spółka liczy też na dopięcie akwizycji.

— Rozmawiamy z trzema podmiotami z segmentów, w których działamy. Do końca roku powinniśmy sfinalizować jedną, dwie akwizycje. Sfinansujemy je z pieniędzy własnych — dodaje Wojciech Rembikowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Impel walczy o dynamikę