Indeksy spadały jak ropa

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 09-11-2004, 00:00

Systematycznie taniejąca ropa powinna zachęcać do zakupu akcji. Cena baryłki tego surowca na londyńskiej giełdzie utrzymała się poniżej 46 USD, zaś w Nowym Jorku nieco powyżej 49 USD. Korektę cen wywołały doniesienia o sporych zapasach paliw w Stanach Zjednoczonych, które według ostatnich spekulacji powinny wystarczyć na całą zimę. Niestety, do kupna akcji zniechęciła inwestorów mocna przecena dolara. Oznacza to, że eksport Eurolandu jest coraz mniej opłacalny, a to z kolei może negatywnie przełożyć się na wyniki spółek.

Taniały akcje spółek paliwowych. Zyskiwały natomiast walory linii lotniczych, dla których koszty paliw są obok kosztów pracowniczych najważniejszą składową budżetu. Jednak i w przypadku przewoźników były czarne owce. O blisko półtora procent spadł kurs papierów British Airways. Wyprzedaż wymuszona została niższymi od prognozowanych przez analityków zyskami w drugim kwartale.

Dobrze zaprezentowała się prawie cała branża samochodowa. Liderem w tym sektorze były akcje DaimlerChryslera, którym bank inwestycyjny Goldman, Sachs & Co podniósł rekomendację do „ponad rynek”. Cena papierów branżowego giganta zyskała niemal 2 proc. Na fali radości związanej z taniejącą ropą zwyżkowały też notowania BMW oraz PSA.

Nerwowy był także początek sesji na Wall Street. Po spadkowym otwarciu, nastąpił gwałtowny wzrost, a następnie korekta. Rynek obawia się podwyższenia stóp przez Fed i skutków osłabienia narodowej waluty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Indeksy spadały jak ropa