Główne parkiety Starego Kontynentu zakończyły czwartkową sesję przeceną większości indeksów. W trakcie sesji przeważały na rynkach Europy wzrosty, jednak fatalne dane makro i ujemny początek notowań na Wall Street zniwelowały wcześniejsze zwyżki. Na zamknięciu niemiecki Xetra Dax potaniał o 1,27 proc., paryski CAC 40 stracił 1,91 proc., jedynie londyński FTSE zyskał 0,78 proc.
Poczatek sesji zapowiadał się bardzo dobrze, dzięki wiadomości o podniesieniu rekomendacji papierów Intela przez Merrill Lynch oraz ruchu w górę kontraktów na indeksy amerykańskich giełd. Jednak opublikowane przed otwarciem Wall Street dane dotyczące rynku pracy, wymiany handlowej i cen producentów PPI przekreśliły szanse na dodatnie zamknięcie giełd.
Po wiadomości o rekomendacji dla papierów Intela popyt skupił się na producentach chipów i ponad 3 proc. wzrost zanotowały akcje Infineon Technologies, jednego z największych europejskich producentów chipów.
Jednym z liderów wzrostów były też akcje brytyjskiego Diageo, który zarobił 4,17 proc. Największy na świecie producent napojów alkoholowych zapowiedział poprawę wyników w drugiej połowie roku rozrachunkowego. Jednak sektor zakończył sesję na minusie, gdyż duński Carlsberg potaniał aż o 15 proc. Jeden z największych na świecie producentów piwa poinformował o spadku dynamiki wzrostu sprzedaży na rynku wschodnioeuropejskim. Kurs jego akcji spadł do najniższego poziomu od ponad 2 lat.
Zapowiedź wzrostu tegorocznego zysku spowodowała początkowo wzrost kursu papierów DaimlerChryslera, który jednak ugiął się po danych z USA. Niemiecki koncern zapowiedział poprawę rezultatów osłabiającego go dotychczas amerykańskiego oddziału, Chryslera. Ostatecznie spółka straciła blisko 1 proc.
Słabo zachowywały się akcje sektora ubezpieczeniowego. Akcje Lloyds TSB straciły na wartości 2,77 proc., gdyż UBS Warburg obniżył rekomendację dla akcji banku do "redukuj" z "neutralnie". Dodatkowo Hannover Re, piąta firma reasekuracyjna na świecie, obniżyła prognozy wyników finansowych na 2002 z powodu znaczących odpisów na inwestycjach. O ponad 3 proc. spadły akcje holenderskiej grupy finansowej, ING Groep, która w piątek poda wyniki finansowe.
W Paryżu o 4,31 proc. potaniały akcje największego koncernu kosmetycznego na świecie, L'Oreal. Inwestorów rozczarował niższy niż oczekiwali wzrost zysku francuskiej spółki w drugiej połowie roku.
Akcje norweskiej grupy Orkla straciły w Oslo 7,8 proc., spadając do poziomu sprzed 4 lat. Spółka medialna, znana w Polsce jako właściciel Pressspubliki, wydawcy "Rzeczpospolitej", podała gorsze wyniki za czwarty kwartał.
Paweł Kubisiak