LONDYN (Reuters) - Sesje w Europie rozpoczęły się od spadków głównych indeksów. Chociaż wzrosły akcje Vivendi, inwestorzy nadal obawiają się dalszych skandali księgowych w USA.
Kurs akcji francuskiego giganta medialnego Vivendi spadł na otwarciu, ponieważ agencja Moody's poinformowała, że może obniżyć rating spółki, jeżeli w najbliższej przyszłości nie poprawi się jej płynność finansowa.
Spółka odrobiła jednak straty dzięki informacji, że prowadzi rozmowy z kredytującymi ją bankami w celu rozwiązania problemów z krótkoterminową płynnością koncernu oraz że wkrótce spodziewa się osiągnąć w tej sprawie porozumienie.
Kurs Vivendi wzrósł o 4,5 procent.
Do godziny 10.15 indeks FTSE Eurotop 300 spadł o 0,77 procent, zaś DJ Euro Stoxx stracił 0,21 procent, wcześniej notując krótkotrwałą zwyżkę dzięki nagłemu wzrostowi akcji Vivendi.
Inwestorzy obawiają się kolejnych skandali księgowych napływających z USA. Optymizmem nie napawa ich też spowodowany tym spadek wartości dolara.
"Chociaż piątek zakończył się wzrostem na Wall Street, to jednak Nasdaq zanotował w zeszłym tygodniu spadek. Obawy o stan ksiąg w amerykańskim Mercku zapewne powstrzyma inwestorów" - powiedział jeden z inwestorów.
W piątek firma elektroenergetyczna Reliant Resources podała, że musi obniżyć swoje przychody z ostatnich trzech lat o 7,9 miliarda dolarów.
Natomiast The Wall Street Journal, cytując źródło w Amerykańskiej Komisji Giełdowej, podał, że producent leków Merck w przeciągu ostatnich trzech lat wliczył około 12,75 miliarda euro przychodów swojego działu zajmującego się zyskami z farmacji. Jak się jednak okazuje, dział przychodów tych nie osiągnął.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))