Dziś dane o cenach konsumenta podane zostaną w USA. Oczekuje się, że po raz
pierwszy od trzech miesięcy odnotują one wzrost w ujęciu miesięcznym i wyniesie
on 0,3% m/m. Czy oznacza to, że po okresie, w którym zastanawiano się nad
perspektywą deflacji, obecne jeszcze niecały rok temu zagrożenia inflacyjne,
znów dadzą o sobie znać? Na pierwszy rzut oka to mógłby sugerować rynek
obligacji, gdzie rentowności 10-letnich papierów amerykańskiego rządu zbliżyły
się do 4%, podczas gdy jeszcze w połowie marca wynosiły 2,5%. Rentowność 2-latek
tylko w czerwcu wzrosła o 27 bp do 1,18%.
Przyczyny wzrostu cen są
podobne jak mniej więcej rok temu – drożejąca ropa naftowa (i inne surowce), a
co za tym idzie droższe paliwo. Z tym, że obecnie po pierwsze skala tego
zjawiska jest znacznie mniejsza (przynajmniej póki co), po drugie zaś wśród
ekonomistów panuje konsensus, iż przy tak dużym spadku wykorzystania mocy
produkcyjnych (w amerykańskim przemyśle to jedynie 68,3%) nie może być mowy o
presji inflacyjnej. Rzeczywiście miary inflacji bazowej nie dają powodów do
niepokoju – bazowy PPI obniżył się w maju do 3% r/r, rynek oczekuje też
ustabilizowania się bazowego CPI na poziomie 1,9% r/r. Zachowanie się rynku
obligacji ma raczej związek z długoterminowymi obawami o perspektywę inflacyjną.
To powoduje, że Fed może chcieć niejako „zapewnić” rynek, że podwyżek stóp nie
będzie przez dłuższy czas. Przy czym, przy takiej skali ekspansji fiskalnej
(patrz tekst o walutach), rynek niekoniecznie musi dać wiarę bankierom
centralnym.
Poza amerykańskimi danymi o inflacji mamy dziś jeszcze
brytyjskie dane z rynku pracy i protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii
(godzina 10.30) oraz dane o rachunku obrotów bieżących USA za pierwszy kwartał
(14.30, oczekiwany deficyt 85 mld USD). O godzinie 15.00 rozpocznie się
wystąpienie szefa Fed, jednak jest to rodzaj wykładu, więc niekoniecznie musi
znaleźć przełożenie na notowania rynkowe. W Polsce poznamy dane dotyczące
bilansu płatniczego. Oczekujemy nadwyżki na rachunku obrotów bieżących rzędu 200
mln EUR.
Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers Dom Maklerski
S.A.