Inspekcja Robotniczo-Chłopska

Marcin Dobrowolski
opublikowano: 22-12-2015, 10:45

Choć wydaje się to niemożliwe jeszcze niewiele ponad trzydzieści lat temu Polska Ludowa problemy gospodarcze próbowała rozwiązywać sposobami wdrażanymi w pierwszych latach istnienia Rosji Sowieckiej. W żadnym z tych krajów nie udało się rozwiązać długofalowo podstawowego problemu, bo Inspekcja Robotniczo-Chłopska skalana była patologiami równie wielkimi jak te, z którymi miała walczyć.

Niewydolna gospodarka centralnie planowana nie była w stanie na bieżąco odpowiadać na potrzeby społeczeństwa. Społeczeństwo więc radziło sobie na swój sposób, korzystając z możliwości oferowanych przez czarny rynek. Rozwój tzw. 'drugiego obiegu' zmniejszał wpływy budżetu, więc władza starała się otwarcie, bądź nieoficjalnie na różne sposoby z nim walczyć. W tym celu w Rosji Sowieckiej powołano w 1920 r. Inspekcje Robotniczo-Chłopskie o dość szerokich uprawnieniach. Miały one wyłapywać uprawiających nielegalny handel, dostawców towarów a także zawyżających ceny. Środek ten był dość skutecznym, na co wpływ miał przede wszystkim strach o konsekwencje wykrycia uczestnictwa w spekulacji. Niemniej, Inspekcje były niezwykle podatne na działania korupcyjne, dlatego już w 1934 r. zostały wycofane.

Slajd z Kroniki Filmowej z roku 1987 r. o kontroli Inspekcji w magazynach spółdzielni chemicznej Betesca.
Slajd z Kroniki Filmowej z roku 1987 r. o kontroli Inspekcji w magazynach spółdzielni chemicznej Betesca.

Do idei komisji walczących z nielegalnym handlem powrócili w 1983 r. przywódcy PRL. Kraj od lat borykał się z poważnymi trudnościami gospodarczymi, z którymi radzono sobie w sposób doraźny, tak też postąpiono i tym razem. Sekretariat Komitetu Centralnego PZPR powołał 2 listopada specjalny Zespół ds. Systemu Kontroli w Państwie. Ten przygotował wytyczne i założenia IRCH, które zostały zaakceptowane przez Biuro Polityczne KC PZPR dokładnie 22 grudnia 1983 r. 

Tak naprawdę to nie walka ze spekulacją była najważniejszym celem IRCH. Było nim odzyskanie zaufania do władzy. Powołując przy terenowych komitetach partyjnych nowy organ rządzący chcieli wskazać na czarny rynek jako podstawowe źródło problemów aprowizacyjnych oraz zbudować służbę obdarzoną społecznym poparciem (było to w kilka miesięcy po zakończeniu stanu wojennego, który zupełnie zburzył ufność służbom mundurowym). Praktyka pokazała jednak, że w bezpośrednim kontakcie z uprawiającymi nielegalny handel ofert korupcyjnych było tak wiele, że do Inspekcji garnęli się często ludzie pragnący jedynie zarobić na łapówkach. Wobec takich zjawisk zaczęto do niej powoływać emerytowanych milicjantów, funkcjonariuszy partyjnych, czyli tych wszystkich, od których nowa organizacja miała się w zamierzeniu odciąć. Trzeba mimo wszystko przyznać, że IRCHa wyłapywała spekulantów a sądy skazywały ich potem w pokazowych procesach, jednak wobec braku poprawy sytuacji aprowizacyjnej społeczeństwo opuścił początkowy entuzjazm. 

Inspekcje Robotniczo-Chłopskie funkcjonowały w Polsce do 1989 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane