Jak łatwo można stracić dane

DI, PAP
opublikowano: 23-12-2007, 11:06

Aby stracić dane z komputera czy przenośnej pamięci USB najczęściej wystarczy oblać urządzenia sokiem, wrzucić do wody, włożyć do ognia czy wyprać w pralce.

Ale są przypadki, kiedy dane znikają w bardziej oryginalny sposób, np. gdy w dysku zagnieżdżą się mrówki lub gdy nad aparatem fotograficznym nie otworzy się spadochron...

Doroczny raport prezentujący najoryginalniejsze przypadki utraty danych przedstawiła w grudniu katowicka firma, zajmująca się ich odzyskiwaniem. Ujęto w nim 10 przypadków, zebranych w mijającym roku w laboratoriach grupy Kroll Ontrack na całym świecie.

"Z roku na rok jesteśmy coraz bardziej zaskoczeni okolicznościami utraty danych w przypadkach trafiających do naszych laboratoriów. Jednocześnie cały czas pracujemy nad narzędziami, które z powodzeniem mogą radzić sobie z coraz większymi wyzwaniami. Często odzyskujemy dane w sprawach, w których ich właściciele stracili już wiarę w powodzenie wszelkich działań" - mówi Paweł Odor z katowickiego laboratorium.

Największą "pomysłowością" wykazał się w tym roku fotograf z Tajlandii, który zdjął obudowę zewnętrznego twardego dysku i spryskał środek urządzenia preparatem na insekty, bo zauważył, że zadomowiły się tam mrówki. Mrówki nie przetrwały, dane - po interwencji specjalistów - ostatecznie tak.

Szczęście w nieszczęściu miał także producent spadochronów, który postanowił nagrać na wideo testy nowego modelu. W tym celu do obciążenia spadochronu wyrzuconego z samolotu dołączono kamerę, która jednak rozbiła się w drobny mak. Ekspertom udało się złożyć kartę pamięci kamery i odzyskać nagranie.

Największą niecierpliwością wykazał się natomiast pewien brytyjski naukowiec, który miał dość pisku, jaki wydawał jego dysk twardy. Postanowił naoliwić urządzenie - wywiercił w nośniku dziurę i wlał do środka olej. Dysk przestał piszczeć, ale i pracować. Inny naukowiec wylał kwas na zewnętrzny dysk twardy. Kwas wypalił znaczną część nośnika, ale dane odzyskano.

Nieruchomości
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
×
Nieruchomości
autor: Dominika Masajło, Paweł Berłowski
Wysyłany raz w tygodniu
Najważniejsze informacje z branży nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych. Wiadomości, komentarze i analizy rynkowe.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Wśród najoryginalniejszych przypadków utraty danych znalazła się także pamięć USB wyprana w pralce oraz pamięć umoczona w musie jabłkowym przy karmieniu niemowlaka. Niełatwe dla specjalistów było też odzyskanie danych z laptopa zalanego coca-colą (przypadek z Polski) oraz z aparatu fotograficznego, spalonego w pożarze mieszkania.

W laboratorium znalazł się również laptop pewnego wędkarza, który przerwy pomiędzy braniami wykorzystywał na grę na komputerze, siedząc w łódce na środku jeziora. Gdy ryba złapała haczyk wędkarz zachwiał się i laptop wpadł do jeziora. Notebooka wyciągnięto z dna, ryba uciekła, wędkarz ocalał.

Innym razem w trakcie przeładunku statku płynącego ze Szwecji jeden z kontenerów wpadł do morza i został częściowo zalany. Znajdowała się w nim m.in. macierz (urządzenie o dużej pojemności danych, uzyskanej z połączenia dysków twardych) zawierająca ponad 100 dysków. Również tym przypadkiem zajęli się specjaliści.

Tworząc doroczny ranking, specjaliści po raz kolejny udowadniają, że pomysłowość ludzka nie zna granic. W ubiegłorocznym rankingu pojawił się m.in. laptop zalany szamponem, zewnętrzny dysk unieruchomiony przez gnijący banan, nośnik danych przewożony w brudnych skarpetkach, komputery zrzucone z helikoptera i rozjechane przez ciężarówki. W Polsce za najciekawszy przypadek uznano wówczas odzyskanie materiałów z najnowszej płyty rapera Liroy'a, utraconych dwa tygodnie przed premierą.

W jednym z poprzednich rankingów do najoryginalniejszych przypadków utraty danych zaliczono zniszczenie przez tragarza zdjęć Krzysztofa Wielickiego z jego wyprawy w Himalaje. Z kolei artysta Ireneusz Betlewicz, przez błąd systemu, stracił pisaną książkę i ilustracje do niej. Dane udało się odzyskać.

Rocznie do 17 laboratoriów Kroll Ontrack trafia około 50 tys. przypadków utraty danych. We wszystkich opisanych sprawach dane udało się odzyskać. Średnia światowa skuteczność odzyskiwania danych wynosi 76 proc. Najczęstszymi powodami utraty informacji elektronicznych są awarie nośników oraz błąd człowieka.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane