Marek Świętoń, wiceprezes Ipopema TFI:
Od początku maja indeks WIG20 drepcze między poziomem 1800-1900 pkt. Spodziewałem się, że maj przyniesie głębszą korektę. Tymczasem przybrała ona charakter płaskiej. To może świadczyć, że nasz rynek jest w miarę mocny. To prawda, że w ostatnich tygodniach odstawaliśmy od innych zagranicznych parkietów, ale wcześniej to my wyprzedzaliśmy koniunkturę na światowych rynkach. Wcześniej napędzały naszą giełdę małe i średnie spółki. Jednak w ostatnich trzech tygodniach ich krótkoterminowy trend wzrostowy się wyczerpał. Wpływ miała na to ostrożność inwestorów w związku z sezonem wyników kwartalnych.
Pokonanie 1900 pkt przez WIG20 może dać naszej giełdzie impuls do jeszcze jednego silnego wybicia. Później jednak powinna nastąpić korekta. Jak mocna? Okaże się w drugiej połowie roku. Mocniejsza korekta powinna dać impuls do dynamiczniejszego odbicia w kolejnych miesiącach.
Jacek Radziwilski, wiceprezes UniCredit CAIB Poland:
Ostatnio nasza giełda nie zachowuje się tak dobrze jak wiele innych
parkietów. Musimy jednak pamiętać, że mieliśmy bardzo mocne wzrosty od połowy
maja. Kursy wielu spółek zyskały na wartości od 50-100 proc. Teraz wiele z nich
znalazło się w fazie wykupienia. Dodatkowo pojawił się negatywny czynnik płynący
z naszej gospodarki. Chodzi o zagrożenie wzrostu deficytu budżetowego, co może
przełożyć się na osłabienie złotego i w konsekwencji negatywnie wpłynąć na popyt
na rynku akcji. Jednak generalnie na naszym rynku spodziewam się stabilizacji. W
najbliższym czasie mogą pojawiać się inwestorzy z podejściem długoterminowym do
zakupów. Nie wykluczam także pojawienia się funduszy
zagranicznych.