Jutrzenka szuka okazji do przejęć

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 01-03-2011, 00:00

Spółka zapowiada dwucyfrowy wzrost przychodów w tym roku. Zysk będzie zależał od cen surowców.

Firma z Opatówka chwali się dużą zdolnością kredytową

Spółka zapowiada dwucyfrowy wzrost przychodów w tym roku. Zysk będzie zależał od cen surowców.

Specjalizująca się w produkcji słodyczy, napojów i przypraw Jutrzenka w 2010 r. zdołała zwiększyć skonsolidowane przychody ze sprzedaży do 622 mln zł, czyli o ponad 7 proc. w stosunku do 2009 r. W tym roku tempo wzrostu sprzedaży ma być dużo wyższe.

Będą niespodzianki

— W 2011 r. planujemy dwucyfrowy wzrost sprzedaży. Głównymi jego motorami będą słodycze oraz napoje. W zwiększeniu sprzedaży pomoże nam m.in. odświeżenie i rozszerzenie portfela produktów pod marką Goplana. W planach na ten rok mamy kilka nowości i niespodzianek produktowych. Nie możemy jednak na razie zdradzać szczegółów. Konkurencja nie śpi — mówi Jan Kolański, prezes i wiodący akcjonariusz spółki Jutrzenka Holding.

Poza tym firma znowu przymierza się do akwizycji.

— Mamy dużą zdolność kredytową, dzięki której jesteśmy w stanie sfinansować przejęcia o wartości kilkudziesięciu milionów złotych lub większej. Interesują nas głównie akwizycje producentów słodyczy oraz napojów. Nie jest jednak łatwo znaleźć dobrą okazję do przejęcia firmy z dobrą marką, zwłaszcza na rynku napojów — mówi Jan Kolański.

Tymczasem eksperci oceniają, że w tym roku może się pojawić sporo okazji do przejęć.

— Sytuacja w naszej branży jest na razie stabilna, a perspektywy rozwoju dobre. Może dlatego na rynku nie słychać nic o producentach słodyczy chcących się sprzedać, choć jest kilka firm chętnych do takich zakupów. Sytuacja jest jednak coraz bardziej nieprzewidywalna. Jeśli ceny surowców nadal będą mocno rosły, w końcu odbije się to na kondycji wielu firm i mogą pojawić się okazje do przejęć lub fuzji — mówi Marek Przeździak, sekretarz generalny Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych Polbisco.

A branża cukiernicza to wcale nie wyjątek.

— Nie jest wykluczone, że na rynku napojów dojdzie wkrótce do kolejnych przejęć. Może się do tego przyczynić m.in. szybki wzrost cen surowców spożywczych i ropy. To może być kolejny z rzędu trudny rok dla branży, choć perspektywy rozwoju rynku napojów i wód są w Polsce wciąż dobre — ocenia Wojciech Rutkowski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Rozlewniczy.

Surowcowy problem

Niestety, rosnące ceny surowców odbijają się także na samej Jutrzence.

— Choć planujemy w tym roku poprawę skonsolidowanego wyniku netto grupy [w 2010 r. sięgnął on 31 mln zł — przyp. red.], to jednak trudno przewidzieć, jaki może być ostatecznie jego poziom. Wszystko z powodu silnego wzrostu cen wielu surowców, w tym głównie cukru, zbóż i ropy, który ma przełożenie m.in. na ceny opakowań na bazie propylenu. Oczywiście będziemy starali się rekompensować wzrost kosztów podwyżkami cen produktów. Obecnie wprowadzamy kolejną już podwyżkę, a niewykluczone jest, że za kilka miesięcy zdecydujemy się na następną. Nasi konkurenci zresztą robią to samo. Oczywiście poza podnoszeniem cen szukamy też oszczędności wewnątrz organizacji — mówi Jan Kolański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu