Karen trafi w nowe ręce

Katarzyna Latek
22-07-2010, 09:59

Już w piątek rynek dowie się, kim jest tajemniczy amerykański inwestor dla Karen. Kurs szalaje już od kilu dni... A  zarząd Komputronika obiecuje, że nie będzie opóźnień.

Od ponad miesiąca wyobraźnię giełdowych graczy rozpala komunikat wydany 16 czerwca przez Komputronik. Dotyczył listu intencyjnego z obywatelem USA, który obejmie nowe akcje Karen. Według założeń tej transakcji, nowy inwestor miałby objąć akcje Karen za 250 mln zł, podczas gdy wycena rynkowa firmy wówczas wynosiła ok. 45 mln zł. Po transakcji Komputronik miałby stać się mniejszościowym akcjonariuszem spółki zależnej (obecnie ma 57,27 proc.).

To nie wszystko. Komputronik miał odkupić sieć sklepów należących do Karen (obie firmy zajmują się dystrybucją i sprzedażą detaliczną sprzętu IT oraz elektroniki). Nowy inwestor miał też wykupić od Komputronika wszystkie wierzytelności Techmeksu — po cenie nominalnej bez dyskonta. To nietypowe w przypadku spółki w upadłości, nic więc dziwnego, że kurs oszalał. Walory Komputronika, Karen i Techmeksu zaczęły gwałtownie rosnąć. Początkowo umowa miała zostać podpisana do 15 lipca, jednak ważność listu intencyjnego przedłużono do 23 lipca. Tym razem ma nie być opóźnień.

— Umowę podpiszemy w piątek — zapewnia Jacek Piotrowski, wiceprezes Komputronika.

Dodaje, że dotychczasowe opóźnienie spowodowane było wyłącznie względami formalnymi.

— Taka transakcja jest skomplikowana i wymaga przygotowania wielu dokumentów. Potrzebowaliśmy na to trochę więcej czasu, ale już finalizujemy prace nad umową. Nic nie zagraża tej transakcji — mówi.

Nadal nie wiadomo, z jakiej branży jest tajemniczy inwestor i po co mu Karen — zwłaszcza, że największe aktywo, czyli sieć sklepów, ma trafić z powrotem do Komputronika. Nazwisko czy też nazwa podmiotu zostały utajnione w komunikacie zgodnie z obowiązującymi przepisami.

W ciągu ostatniego miesiąca akcje Karen podrożały o ponad 92 proc., a Komputronika — o 31,19 proc. Mimo że stopa wzrostu jest nadal wysoka, oznacza to jednak, że inwestorzy nieco ochłonęli. W pierwszych dniach po publikacji komunikatu mniejsza spółka podrożała o 270 proc., a jej właściciel — o 100 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Handel / Karen trafi w nowe ręce