Kary UOKiK dla menedżerów

MICHAŁ MARKOWICZ
opublikowano: 30-11-2012, 00:00

PRAWNIK RADZI

UOKiK przygotował projekt nowelizacji ustawy antymonopolowej, który właśnie przyjął rząd i który przewiduje m.in. wprowadzenie kar finansowych o wartości do pół miliona euro dla menedżerów firm za naruszenia prawa konkurencji. Rozwiązanie to pomyślane na wzór ustawodawstw innych krajów jako narzędzie w walce z np. zmowami cenowymi może okazać się znaczną dolegliwością dla dyrektorów firm. Wątpliwości może budzić w szczególności szeroki zakres ich odpowiedzialności.

Zgodnie z projektem nowelizacji, kary finansowe mają być nakładane na menedżerów za działania bądź zaniechania, zarówno umyślne, jak i nieumyślne. Wymaga to od nich stosowania bardzo wysokich standardów zachowania. O ile w przypadku dużych firm, korzystających na co dzień z profesjonalnych doradców prawnych, rozwiązanie to może mieć swoje uzasadnienie, o tyle wątpliwości powstają przede wszystkim w przypadku średnich i małych przedsiębiorców. Czy menedżerowie tych firm będą mogli uchronić się przed nieumyślnymi naruszeniami prawa konkurencji?

Nie ulega wątpliwości, że organy antymonopolowe będą musiały oceniać stopień zawinienia menedżerów, podobnie jak czynią to sądy powszechne. W tym kontekście istotne jest zagwarantowanie i stosowanie takich kryteriów oceny, które pozwolą nałożyć karę adekwatną do stopnia winy. Oczywiście, inaczej będzie należało oceniać działanie menedżerów ukierunkowane na naruszenia prawa konkurencji, a inaczej — naruszenia popełnione nieumyślnie.

Warto zauważyć, że w niektórych sytuacjach granica pomiędzy naruszeniem a działaniem dozwolonym może być bardzo płynna. Przykładowo dopuszczalność konkretnych rozwiązań, np. w obszarze umów dystrybucyjnych, może wymagać specjalistycznej wiedzy prawniczej, zaś działania dozwolone mogą stać się zabronionymi na skutek zwiększenia udziałów w rynku. Wydaje się, że w takich przypadkach odpowiedzialność dyrektorów powinna być ograniczona jedynie do wyjątkowych sytuacji.

Innym przypadkiem, kiedy odpowiedzialność kierownictwa może budzić wątpliwości, jest sytuacja, w której zarządza ono dużym zespołem pracowników. Jeśli ich bieżąca kontrola nie jest obiektywnie możliwa, a firmie postawiono poważne zarzuty, np. ustalania cen z konkurentem lub terytorialnego podziału rynku, czy powinien za to odpowiadać zawsze menedżer, czy tylko firma? Rozwiązaniem, które może pomóc kierownikom i członkom zarządu uniknąć wysokich kar, jest wprowadzenie w firmie programu „competition compliance”, dzięki któremu pracownicy byliby szkoleni pod kątem przestrzegania prawa antymonopolowego. Co prawda, Komisja Europejska stoi na stanowisku, że działanie takiego programu nie jest okolicznością łagodzącą, jednakże stwierdzenie to odnosi się do odpowiedzialności firmy. Natomiast w kwestii odpowiedzialności osób na stanowiskach kierowniczych funkcjonowanie w firmie programu compliance powinno być co najmniej przesłanką łagodzącą dla tych menedżerów, którzy zdecydowali się, aby taki program w firmie wprowadzić, skoro ich postępowanie ma być oceniane w kategoriach osobistej umyślności bądź nieumyślności.

MICHAŁ MARKOWICZ

adwokat w kancelarii Schoenherr

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MICHAŁ MARKOWICZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu