Każdy bank ma własne reguły blokowania kart

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 1999-04-27 00:00

Każdy bank ma własne reguły blokowania kart

Zastrzeżenie karty może potrwać kilka dni

SPRYTNIE ZAPISAĆ: Karty są dość dobrym zabezpieczeniem przed utratą pieniędzy, ale pod warunkiem, że złodziej nie ma dostępu do numeru PIN. Niestety, niektórzy ten numer noszą razem z kartą. Można go zapisać, ale w zaszyfrowany sposób, na przykład jako numer telefonu (po dodaniu dwóch cyfr) lub w telefonie komórkowym — radzi Sebastian Łuczak z Banku Pekao S.A. fot. Borys Skrzyński

Karty magnetyczne są lepsze od gotówki w każdym przypadku — również kradzieży. Niestety, zgłoszenie utraty karty nie oznacza jej natychmiastowej blokady.

Choć złodziej nie podejmie pieniędzy bez kodu PIN, może wykorzystywać kartę płatniczą w sklepie do momentu, gdy bank przejmie odpowiedzialność za wszelkie transakcje dokonywane za jej pomocą. Zastrzeżenie staje się skuteczne — w zależności od banku i dnia zgłoszenia (piątek jest najbardziej pechowy) — nawet i po kilku dniach. Banki przyjmują bowiem odpowiedzialność za transakcje dokonane za pomocą ukradzionej karty najczęściej od początku najbliższego dnia roboczego. Płacenie kartą staje się wtedy niemożliwe.

— Osoby przyjmujące płatność, muszą sprawdzić kartę w centrach autoryzacyjnych — informuje Sebastian Łuczak z Banku Pekao SA.

Z reguły sprzedawcy dzwonią do centrów, bo automatyczna autoryzacja możliwa jest w przypadku mało znanych kart elektronicznych i tam dowiaduje się, czy karta istnieje, i czy na koncie są pieniądze. Ponieważ ekspedienci autoryzują karty, jeśli kwota do zapłacenia przekracza wyznaczony limit, wprowadzono tzw. stop-listę.

— Stop-lista to wznawiany co kilka dni spis zastrzeżonych kart, który wysyłamy do wszystkich sprzedawców. Jeśli nawet autoryzacja nie jest konieczna ze względu na niską kwotę, ekspedient ma obowiązek sprawdzenia, czy karta nie figuruje w czarnym spisie — mówi Sebastian Łuczak.