Kęty trzymają się planu

GRA
opublikowano: 26-10-2007, 00:00

Grupa powalczy o wykonanie prognoz na ten rok. Popracuje też nad przejęciami. A na wiosnę przedstawi nową odsłonę strategii.

Grupa powalczy o wykonanie prognoz na ten rok. Popracuje też nad przejęciami. A na wiosnę przedstawi nową odsłonę strategii.

Po trzech kwartałach małopolska grupa Kęty, zajmująca się przetwórstwem aluminium, wypracowała 70,5 mln zł zysku netto, wobec 68,7 mln zł rok wcześniej. EBITDA wyniosła 135,4 mln zł (121,4 mln zł). Wzrosły też przychody: z 764,4 mln zł do 944 mln zł w tym roku.

— Szczególnie cieszy nas wzrost sprzedaży, mimo umacniającego się złotego. Pozwoliło nam to zrealizować budżet na trzeci kwartał — podkreśla Dariusz Mańko, prezes Kęt.

Na wczorajszej konferencji prezes podtrzymał prognozy finansowe na cały rok. Mówią one o 1,2 mld zł przychodów i 98 mln zł zysku netto. Wcześniej analitycy byli do nich nastawieni sceptycznie. Zdaniem specjalistów, z sezonowości branży (IV kwartał jest zawsze słabszy od III) wynika, że spółce ciężko będzie je zrealizować.

— Analitycy opierają się na danych historycznych. My wiemy jednak, jaki jest stan naszego portfela zamówień. Jeśli warunki makroekonomiczne, np. kurs złotego i ceny surowców, pozostaną bez zmian, to bez problemu wykonamy prognozy — mówi Adam Piela, dyrektor finansowy Kęt.

Na wiosnę zarząd zaprezentuje „odświeżoną” strategię. Obecnie działalność grupy koncentruje się na trzech segmentach: wyrobów wyciskanych, systemów aluminiowych i opakowań giętkich. Kęty chcą dołączyć do nich jeszcze dwa, oparte na istniejących już spółkach (Stolarka, Złotów i Karo).

Poza tym firma pracuje nad kilkoma przejęciami w Polsce i za granicą.

— Żadnego z nich nie sfinalizujemy jednak w tym roku — dodaje Adam Piela.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu