Kolejny Polmos do wzięcia

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2004-03-02 00:00

Do 2006 r. Pernod Ricard może sprzedawać w Europie Żubrówkę, flagowy produkt Polmosu Białystok. Niewykluczone, że kupi jej producenta.

Francuski koncern alkoholowy Pernod Ricard, inwestor poznańskiej Wyborowej, deklarował dotychczas, że nie będzie brał udziału w prywatyzacji Polmosu Białystok. Dziś Cesar Giron, nowy prezes Wyborowej, nie wyklucza tej możliwości.

— Wiele zależy od ceny — deklaruje Cesar Giron.

Wartość Polmosu szacuje się na 600 mln zł.

W tym roku białostocka firma, właściciel marki Żubrówka, ma trafić na giełdę. Chętnych do mariażu może być wielu. Walorami firmy interesują się m.in. Polmos Lublin (wspólnie z amerykańskim dystrybutorem Central European Distribution) i brytyjski Allied Domecq.

Żubrówka w Unii

Cesar Giron podkreśla, że dla francuskiego inwestora najważniejsze są marki polskich wódek i możliwości ich światowej dystrybucji. W przypadku Żubrówki Pernod Ricard ma prawo do wyłącznej sprzedaży w Europie (oprócz Polski i Rosji) do 2006 r. Jeśli białostocką firmę kupi inny partner, będzie musiał albo współpracować z Francuzami, albo zapłaci karę za zerwanie umowy. Prezes Giron podkreśla, że promocja Żubrówki zyskałaby, gdyby Pernod Ricard miał umowę na dłuższy okres.

— Nie chcemy wiązać rąk przyszłemu właścicielowi. Być może nie będzie chciał współpracować z Pernod Ricard — mówi Jan Małachowski, prezes Polmosu Białystok.

Prezes Giron przewiduje jednak, że Polska może mieć problemy z dokończeniem prywatyzacji sektora. Jego zdaniem, po wejściu do Unii producenci wódek mogą nie wytrzymać konkurencji z zagranicznymi producentami.

Topniejąca wycena

— Po akcesji zostaną otwarte granice i nie będzie barier celnych na import alkoholi. Tymczasem w krajach sąsiadujących z Polską są one tańsze. Konsumenci będą mieć łatwiejszy dostęp do zagranicznych trunków, czego skutkiem może być spadek sprzedaży polskich legalnych producentów — uważa Cesar Giron.

Podkreśla, że wyjściem jest obniżka akcyzy co najmniej o 30 proc.