Do 2006 r. Pernod Ricard może sprzedawać w Europie Żubrówkę, flagowy produkt Polmosu Białystok. Niewykluczone, że kupi jej producenta.
Francuski koncern alkoholowy Pernod Ricard, inwestor poznańskiej Wyborowej, deklarował dotychczas, że nie będzie brał udziału w prywatyzacji Polmosu Białystok. Dziś Cesar Giron, nowy prezes Wyborowej, nie wyklucza tej możliwości.
— Wiele zależy od ceny — deklaruje Cesar Giron.
Wartość Polmosu szacuje się na 600 mln zł.
W tym roku białostocka firma, właściciel marki Żubrówka, ma trafić na giełdę. Chętnych do mariażu może być wielu. Walorami firmy interesują się m.in. Polmos Lublin (wspólnie z amerykańskim dystrybutorem Central European Distribution) i brytyjski Allied Domecq.
Żubrówka w Unii
Cesar Giron podkreśla, że dla francuskiego inwestora najważniejsze są marki polskich wódek i możliwości ich światowej dystrybucji. W przypadku Żubrówki Pernod Ricard ma prawo do wyłącznej sprzedaży w Europie (oprócz Polski i Rosji) do 2006 r. Jeśli białostocką firmę kupi inny partner, będzie musiał albo współpracować z Francuzami, albo zapłaci karę za zerwanie umowy. Prezes Giron podkreśla, że promocja Żubrówki zyskałaby, gdyby Pernod Ricard miał umowę na dłuższy okres.
— Nie chcemy wiązać rąk przyszłemu właścicielowi. Być może nie będzie chciał współpracować z Pernod Ricard — mówi Jan Małachowski, prezes Polmosu Białystok.
Prezes Giron przewiduje jednak, że Polska może mieć problemy z dokończeniem prywatyzacji sektora. Jego zdaniem, po wejściu do Unii producenci wódek mogą nie wytrzymać konkurencji z zagranicznymi producentami.
Topniejąca wycena
— Po akcesji zostaną otwarte granice i nie będzie barier celnych na import alkoholi. Tymczasem w krajach sąsiadujących z Polską są one tańsze. Konsumenci będą mieć łatwiejszy dostęp do zagranicznych trunków, czego skutkiem może być spadek sprzedaży polskich legalnych producentów — uważa Cesar Giron.
Podkreśla, że wyjściem jest obniżka akcyzy co najmniej o 30 proc.