Trudno bronić reformatorskich planów rządu wobec systemu ochrony zdrowia — zmieniają się z tygodnia na tydzień i sprawiają raczej wrażenie przypadkowo dobranych haseł, a nie spójnej strategii. Przekształcenie szpitali w spółki prawa handlowego (co nie oznacza jeszcze prywatyzacji) to jednak pomysł dobry, chociaż zbyt nieśmiało promowany. Dziś w Polsce działa w tej formie już kilkadziesiąt szpitali i wbrew temu co mówi PIS na placach przed szpitalami nie kłebią się pacjenci, którzy byli zbyt ubodzy by się doń dostać.
Prywatyzacja szpitali stała się więc na dziś jedynym punktem dyskusji o reformie systemu ochrony zdrowia. Zapewne dlatego, że w debacie o innych problemach służby zdrowia nie można wykorzystać wyborczych klipów. A szkoda by było, gdyby się zmarnowały.
Adam Sofuł, [email protected]