Sumienie jest spokojne. Temat odfajkowany. Nikt nie zarzuci, że posłowie nie zrobili wszystkiego, co w ich mocy. Wszak mogą tylko pisać ustawy, a że nie za bardzo umieją, to już nie ich wina.
Kolejne tomy ustaw nie rozwiązują żadnych problemów, niektóre z nich
można by jednak rozwiązać, gdyby ktoś zadbał o egzekwowanie prawa. Ale na to już
nie ma czasu. Trzeba napisać kolejną ustawę. Wczorajszy „Dziennik” poinformował
o mocno ułomnych oświadczeniach majątkowych urzędników kancelarii prezydenta.
Nie wpisali oni tam swoich dochodów, bo nie było stosownej rubryczki. Ale
przecież nie tylko tym urzędnikom wypełnienie oświadczenia majątkowego sprawia
kłopot. A skoro sprawia kłopot, to wpisują, jak chcą. Oświadczenia majątkowe
miały być jedną z antykorupcyjnych broni. I są. Tyle że tępą. Ale temat walki z
korupcją mamy odfajkowany. I wciąż odfajkowujemy kolejne.
Jest nowy pomysł na prawa jazdy — będą dostępne po ukończeniu 21 lat. To
już kolejna reforma — obecnie nie sposób zdać egzaminu za pierwszym razem. To
pocieszające, że na polskich drogach codziennie giną tak dokładnie
przeegzaminowani kierowcy, w dodatku z włączonymi światłami i śledzeni przez
coraz liczniejsze fotoradary. I w ten sposób temat bezpieczeństwa na drogach też
mamy odfajkowany. Żeby było jasne — oświadczenia majątkowe są potrzebne, a
kierowcy powinni być dobrze wyszkoleni i przeegzaminowani. Tyle że samo
napisanie stosownej ustawy tego nie sprawi. Problemy trzeba rozwiązywać, a nie
je odfajkowywać.