Komórki się połączą

Magdalena Wierzchowska
20-06-2011, 00:00

W grze o Polkomtel liczy się tylko Zygmunt Solorz i Apax, bo mają pomysł na konsolidację rynku.

Do jutra będzie jasne, kto ma wyłączność na zakup Plusa

W grze o Polkomtel liczy się tylko Zygmunt Solorz i Apax, bo mają pomysł na konsolidację rynku.

W czwartek i piątek zakończyły się ostre negocjacje cenowe z chętnymi do kupna Polkomtela, czyli Zygmuntem Solorzem-Żakiem, kontrolującym Cyfrowy Polsat, funduszem Apax i norweskim Telenorem.

— Najwięcej daje Zygmunt Solorz-Żak, za nim jest Apax, dużo niżej Telenor — mówi osoba zbliżona do transakcji.

— Szanse poszczególnych graczy mogą się jeszcze zmienić. Po to są negocjacje. Teraz już wiadomo, że polityka nie będzie miała z transakcją nic wspólnego — zdecyduje cena. Stąd pojawiła się ostra licytacja na ostatnim etapie — mówił w piątek nasz informator, związany ze stroną sprzedającą.

Od słów do czynów

Do zamknięcia tego numeru "PB" nie było wiadomo, kogo sprzedający, czyli PKN Orlen, KGHM Polska Miedź, PGE, Węglokoks i brytyjski Vodafone, wybiorą.

— Decyzje powinny zapaść w poniedziałek, najpóźniej we wtorek — mówi jedno z naszych źródeł.

— To będzie decyzja o wyłączności. Do końca czerwca lub na początku lipca nastąpi podpisanie ostatecznej umowy — mówi jeden z doradców sprzedających.

— Po to były ostre negocjacje cenowe, by nie ciągnąć już dłużej równoległych rozmów — mówi osoba związana z jednym z oferentów.

Cena za Polkomtel przekroczy 18 mld zł, choć od tej kwoty powinno się odjąć dług i dywidendę za 2010 r. To bardzo drogo — uważa rynek. Stąd pojawia się mnóstwo spekulacji na temat oferty Apaksu, który — jako fundusz — uzależnia wycenę od wewnętrznej stopy zwrotu, jaką jest w stanie osiągnąć na inwestycji. Na pewno z Pol-komtela można sporo wycisnąć w ramach restrukturyzacji kosztów, ale duża część rynku jest przekonana, że Apax licytuje wysoko, bo ma pomysł na konsolidację Plusa z P4, operatorem sieci Play.

— Jedynie konsolidacja uzasadnia tak wysoką wycenę Pol-komtela przez fundusz. Banki nie dałyby mu tyle pieniędzy, gdyby nie pokazał synergii i oszczędności wynikających z fuzji z innym telekomem. Takie synergie w przypadku Solorza są oczywiste — mówi jedno z naszych źródeł.

Bez wyjścia

Na razie P4 — przynajmniej oficjalnie — nie jest na sprzedaż, a próby wciągnięcia akcjonariuszy operatora sieci Play do gry o Polkomtel się nie powiodły — usłyszeliśmy od osób, które rozmawiały z właścicielami czwartego na rynku operatora.

Ale gdy Polkomtel już zmieni właściciela, może ruszyć sprzedaż Playa.

— Jeśli Polkomtela kupi Solorz i skonsoliduje go z aktywami telekomunikacyjnymi, stworzy silną konkurencję dla aliansu PTC z Centertelem, a Play zostanie na marginesie rynku. Z punktu widzenia właścicieli lepiej, żeby bój o Plusa wygrał Apax i skonsolidował go z Playem — mówi ekspert rynkowy.

JuŻ pisaliśmy

"Puls Biznesu" z 13 czerwca 2011 r.

Tydzień temu pisaliśmy, że P4, operator sieci Play, jest zaniepokojony możliwą konsolidacją częstotliwości w rękach Zygmunta Solorza po zakupie Plusa. Przedstawiciele Playa zapomnieli dodać, że w 2008 r. wygrali przetarg na 900 MHz oferując około 0,5 mld zł, ale zrezygnowali z częstotliwości, a dostało je płacąc 200 mln zł drugie w przetargu Aero2 (obecnie należące do Zygmunta Solorza).

Przy wyliczaniu udziału w zasobach częstotliwości nie można zapominać o różnej jakości i wartości poszczególnych pasm. Porównywanie częstotliwości np. 900 MHz do 2500 MHz wydaje się być zbyt daleko idącym uproszczeniem, bo ich wartość i jakość jest różna. Żeby uzyskać ten sam zasięg na 900 MHz wystarcza jeden maszt, a dla częstotliwości 2500 MHz — trzeba zbudować kilka, jeśli nie kilkanaście. Koszty są więc w niewspółmierne i nieporównywalna jest również wartość częstotliwości — te poniżej 1 MHz przez graczy rynkowych określane są jako "strategiczne" lub wręcz "złote". W Polsce 66 proc. terytorium to obszary o charakterystyce podmiejskiej i wiejskiej, których praktycznie nie można pokryć bez częstotliwości położonych poniżej 1 GHz.

Najważniejsze i najbardziej wartościowe, m.in. ze względu na duży zasięg, dla operatorów są częstotliwości poniżej 1 GHz tzw. pokryciowe. Tutaj podmiot powstały po hipotetycznym aliansie Aero 2 (15 proc.) i Polkomtela (25 proc.) miałby w sumie 40 proc. zasobów, natomiast współpracujące ze sobą PTC (T-Mobile) i PTK Centertel (Orange) mają w sumie ponad 45 proc., a P4 — niecałe 15 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Komórki się połączą