Ogłoszone do tej pory redukcje wydatków przez osiem czołowych firm, w tym takich potentatów jak Saudi Aramco i Royal Dutch Shell maja wartość 28 mld USD. Stanowi to 20 proc. spadek w porównaniu z pierwotnymi planami wydatkowania wynoszącymi 142 mld USD.

Między innymi w środę o zmniejszeniu wydatków poinformował koncern BP. Mają one w tym roku spaść o 25 proc., a dodatkowo brytyjska firma chce ograniczyć wydobycie ropy i gazu łupkowego w USA.
Eksperci twierdzą, że jeśli obecny kryzys zostanie przedłużony, cięcia wydatków ogłoszone przez duże koncerny mogą nie wystarczyć do utrzymania dywidend bez zwiększania już i tak bardzo wysokiego poziomu zadłużenia.
Czynnik zadłużenia jest właśnie kolejnym istotnym problemem branży. Łączny dług Chevron, Total, BP, Exxon Mobil i Royal Dutch Shell wyniósł na koniec 2019 r. 231 mld USD i był o zaledwie 4 mld niższy w 2016 r., kiedy ceny ropy spadły również poniżej 30 dolarów za baryłkę. W pierwszym kwartale ropa została przeceniona o 65 proc. schodząc w przypadku odmiany WTI do poziomu nieco ponad 20 USD/b.