W środę S&P500, Średnia Przemysłowa Dow Jones i Nasdaq 100 osiągnęły rekordowe wartości. Widać jednak było po zatrzymaniu się przez S&P500 o włos poniżej 5000 pkt., że psychologiczny opór jest silny i rynek potrzebuje mocniejszych argumentów, aby przekroczyć ten poziom. Notowania kontraktów na indeksy na dwie godziny przed rozpoczęciem sesji pokazują, że rynek czeka na mocniejszy impuls wzrostowy. Kontrakty na S&P500 i Nasdaq 100 spadały o 0,15 proc., a kontrakt na Średnią Przemysłową Dow Jones tracił mniej niż 0,1 proc.
Publikowane wciąż przez spółki wyniki kwartalne mogą poprawić nastroje inwestorów. Motorem wzrostu w branży półprzewodnikowej może być Arm Holdings. Akcje brytyjskiej spółki zajmującej się projektowaniem chipów drożeją w handlu przedsesyjnym o 27 proc. po tym jak pokazała lepsze niż oczekiwano wyniki kwartalne i przestawiła bardziej optymistyczną od rynkowej prognozę na obecny kwartał. Średnią Przemysłową Dow Jones może pociągnąć w górę Walt Disney Co. Jego akcje drożeją w handlu przedsesyjnym o prawie 8 proc. Kwartalny zysk spółki okazał się wyższy niż oczekiwano, a dodatkowym pozytywnym impulsem było ogłoszenie inwestycji w Epic Games, twórcy popularnej gry Fortnite. Wśród kandydatów do przeceny znalazł się natomiast operator płatności PayPal. Akcje spółki tanieją o 10 proc. przed sesją, bo choć jej kwartalne wyniki były lepsze niż oczekiwano, to prognoza rozczarowała.
W czwartek tradycyjnie przed sesją zostaną opublikowane dane o tzw. nowych bezrobotnych. Rynek oczekuje, że spadnie ona do 220 tys., czyli o 4 tys. w skali tygodnia. Inwestorów czeka także kolejna dawka „fedspeak”. W czwartek planowane jest wystąpienie Toma Barkina, szefa Fed w Richmond. W środę liczni przedstawiciele banku centralnego mówili zgodnie o konieczności upewnienia się co do trwałości spadku inflacji przed podjęciem decyzji o obniżce stóp. Szef Fed w Minneapolis dał do zrozumienia, że oczekiwania rynku dotyczące ilości obniżek w tym roku idą za daleko. Jego zdaniem będą 2-3, a rynek oczekuje 5.
