Wczorajszą sesję indeks Dow Jones IA zakończył 1,3 proc. startą. Szerszy wskaźnik S&P500 zniżkował o 1,4 proc. i w pewnej chwili znalazł się na najniższym poziomie od czerwca. Najmocniej, bo o 1,9 proc. zapikował technologiczny Nasdaq.
Tymczasem dzisiaj, na około dwie godziny przed startem sesji na rynku kasowym kontrakty na DJ IA rosły o 0,10 proc. Futures na S&P500 zwyżkowały również w podobnej skali zaś na Nasdaq 100 zyskiwał 0,08 proc. Wcześniej jednak wszystkie trzy kontrakty notowały sporą przecenę. Obserwowane wybicie może więc dawać pewne nadzieje na odreagowanie.
Nerwowe zachowanie jest wynikiem kontynuacji marszu w górę przez rentowności obligacji. Zyski z referencyjnych 10- i 30-letnich papierów skarbowych wspięły się na najwyższe poziomy od 2007 r. Średnie oprocentowanie jednego z najważniejszych benchmarków, 30-letniego kredytu hipotecznego o stałym oprocentowaniu zbliżyło się do 8 proc.
Inwestorzy wykazują uzasadnione obawy o przyszłe decyzje władz monetarnych w obliczu utrzymującej się nadspodziewanie mocno i długo odporności rynku pracy na zacieśnienie polityki pieniężnej. Wtorkowy raport JOLTS pokazał sięgającą 9,6 mln liczbę wakatów, podczas gdy mediana prognoz wskazywała na wartość o 800 tys. niższą. To kolejny czynnik przemawiający za ponowną podwyżką stóp procentowych. I to właśnie te oczekiwania podbijają rentowności i dolara.
W środowym kalendarium danych makro nie zabraknie ważnych z punktu widzenia parkietów odczytów. Jeszcze przed sesją opublikowany zostanie raport firmy ADP o zmianie zatrudnienia we wrześniu, który będzie forpocztą dla piątkowych rządowych danych. Oczekuje się, że w sektorze prywatnym poza rolnictwem stworzonych zostało 155 tys. nowych miejsc pracy wobec 177 tys. w sierpniu (wartość przed ewentualną korektą).
Z kolei już po pierwszym dzwonku światło dzienne ujrzą raporty dotyczące wskaźników PMI i ISM dla amerykańskiego sektora usług, generującego gros PKB. W obu przypadkach spodziewane jest lekkie pogorszenie aktywności.
Do publicznej wiadomości trafią też finalne odczyty dotyczące zamówień na dobra trwałe i w przemyślę, oba za sierpień. Akurat w ich przypadku prognozy zakładają lepsze wyniki, a przede wszystkim wzrostowe wobec danych za lipiec.
Z kolei dla rynku ropy istotny może okazać się raport EIA o zmianie stanu zapasów ropy w USA w zeszłym tygodniu. Projekcje mówią o spadku o 200 tys. baryłek. Dzisiaj obradują też ministrowie aliansu OPEC+, co też może implikować ceny surowca.
W przedesyjnym handlu tanieją udziały większości przedstawicieli tzw. spółek wzrostowych Megacap. W dół idą kursy m.in. Microsoftu, Meta Platforms, Nvidii i Tesli. Po obniżeniu rekomendacji przez KeyBanc z „przeważaj” do „zgodnie z rynkiem” spadają udziały Apple.

