Około 13.30 czasu polskiego kontrakty na Dow Jones, S&P500 i Nasdaq rosły
o ok. 1 proc. Inwestorzy mogą zdecydować się na zakup akcji po dwóch sesjach
przeceny, w wyniku której wartość S&P500 spadła o 5,5 proc. Dzisiejsza sesja
pokaże, jak silna jest wiara, że odbicie od dołka z 9 marca będzie kontynuowane
po krótkiej korekcie. Na stan nastrojów mogą wpłynąć dane makro. Przed sesją
poznamy wskaźnik NAPM-Chicago, który pokaże aktywność przemysłu w regionie
Chicago w lutym. Rynek liczy na wzrost do 35 pkt. Już po rozpoczęciu handlu
przedstawiony zostanie przez Conference Board wskaźnik zaufania konsumentów w
marcu. Oczekiwane jest 28 pkt. Największe znaczenie dla rynku mogą mieć jednak
dane o cenach domów. Dziś opublikowany zostanie styczniowy indeks S&P
Case-Shiller. Dużo zależy od decyzji inwestorów, czy kupować przecenione w
ostatnich dniach akcje spółek finansowych. Tymczasem J.P. Morgan Securities
przedstawił prognozę, z której wynika, że banki będą musiały odpisać jeszcze 17
mld USD w tym roku, aby spełnić zasadę księgowania według wartości
rynkowej wobec posiadanych instrumentów strukturyzowanych opartych na kredytach
hipotecznych.
MD
Kontrakty sygnalizują, że to koniec korekty
Kontrakty na indeksy amerykańskich giełd rosną. Ostatnia sesja marca może być ciekawa, zwłaszcza, że dziś poznamy dynamikę cen domów w styczniu.