ŚSrodowa sesja należała do wyjątkowo ciekawych. Gwałtowne reakcje na publikowane dane makro z zagranicy, wyniki kwartalne polskich firm i duże obroty na parkiecie podniosły zapewne puls niejednemu inwestorowi. Indeks blue chipów rozpoczął od spadków. Bykom to się nie spodobało i szybko przystąpiły do kontrataku. Wyciągnęły WIG20 na prawie 2-procentowy wzrost. Granicą nie do pokonania okazał się istotny opór na poziomie 1900 pkt. Po nieudanej próbie natarcia indeks obniżył lot. Pesymistom pomogła publikacja danych makro z Eurolandu. Marcowa sprzedaż detaliczna spadła o 0,6 proc. (prognozowano wzrost o 0,1 proc.). To schłodziło nastroje również na innych parkietach Starego Kontynentu.
Po południu nastroje na światowych rynkach, w tym na GPW, znów się diametralnie zmieniły po doniesieniach z rynku pracy w USA. Co prawda tamtejsze statystyki nadal nie napawają optymizmem (wciąż bowiem tysiące osób traci pracę), ale z miesiąca na miesiąc wykazywane liczby są coraz lepsze (dynamika spadku powoli hamuje).
Zakończenie sesji na GPW przyniosło niemiłe zaskoczenie. Jeszcze godzinę przed dogrywką WIG20 rósł ponad 1 proc. Ostatecznie zakończył dzień na minusie. Zwraca uwagę duża aktywność inwestorów. Handel przebiegał przy zwiększonych obrotach, które przekroczyły 900 mln zł (licząc jednostronnie). Indeks blue chipów zdołowały głównie papiery PKN Orlen. Po drugiej stronie rynku znalazły się akcje Getinu, Cersanitu i TP (na telekomunikacyjną spółkę przypadała największa część obrotów). Zdecydowanie lepiej wypadła druga liga spółek. Indeksy mWIG i sWIG zakończyły sesję na wyraźnym plusie. Perełką okazały się akcje LC Corp. Przy dużych obrotach wycena walorów dewelopera podskoczyła o ponad 14 proc. Ponad 10 proc. zyskał Mirbud, którego ofertę uznano za najkorzystniejszą w przetargu na budowę obwodnicy Mszczonowa. Wśród budowlanych spółek podrożał również Budimex, który dzień wcześniej pozytywnie zaskoczył inwestorów wynikami.
Co dalej?
Z technicznego punktu widzenia WIG i WIG20 zbliżyły się do arcyważnych barier. Chodzi odpowiednio o poziom 30 tys. oraz 1900 pkt. Ich przebicie dałoby nadzieję, że ostatnie wzrosty nie są jedynie odreagowaniem bessy. Dla światowych giełd istotna będzie czwartkowa publikacja testu wytrzymałości amerykańskich banków oraz piątkowy raport z tamtejszego rynku pracy.