Kredyt Bank nie kupi akcji Rafinerii

Paweł Janas
02-11-2001, 00:00

Kredyt Bank wycofał się z kolejnego projektu naftowego. Po wycofaniu się z udziału w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej instytucja zrezygnowała z zakupu 75 proc. akcji Rafinerii Jasło.

Kredyt Bank, który ubiegał się o zakup od Nafty Polskiej większościowego pakietu Rafinerii Jasło, nie złożył ostatecznej oferty i tym samym wycofał się z projektu prywatyzacji spółki.

— Wiele wskazuje na to, że po szczegółowym zbadaniu finansów spółki bank rozczarował się brakiem jasnej wizji rozwoju rafinerii. Pozycja rynkowa Jasła nie rokuje odpowiedniej stopy zwrotu z kapitału — tłumaczy źródło zbliżone do prywatyzacji.

To spore zaskoczenie dla rynku. Dużym echem w branży naftowej odbiła się już raz rezygnacja Kredyt Banku z uczestnictwa z brytyjskim Rotch Energy w prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej.

Rafineria Jasło — podobnie jak pozostałe rafinerie południowe — nie dysponuje nowoczesnymi instalacjami rafineryjnymi, a jej pozycję rynkową osłabia konkurencja w zakresie dystrybucji ze strony PKN Orlen oraz słaba koniunktura w kraju. Stąd wstępne zainteresowanie udziałem w prywatyzacji zgłosiły jedynie PKN Orlen, Rafineria Gdańska oraz Kredyt Bank. Dlaczego Nafta Polska zdecydowała się wybrać bank, a nie inwestora branżowego? Odpowiedź jest prosta. Tylko oferta banku odpowiadała tej koncepcji prywatyzacji, która zakładała sprzedaż Jasła w całości. Pozostali oferenci przedstawili NP propozycje przejęcia wyłącznie wybranych działów rafinerii. Szczególnie atrakcyjnym kąskiem dla obu graczy byłby dział parafin.

Teraz nie można wykluczyć, że do łask może wrócić drugi wariant prywatyzacji spółki, przewidujący sprzedaż wydzielonych w trakcie restrukturyzacji spółek.

Rafineria Jasło na początku roku notowała straty (na koniec maja wynosiły one 5 mln zł). Zdaniem zarządu spółki, spowodowane było to m.in. zmniejszeniem preferencyjnych stawek podatku na olej napędowy produkowany z użyciem komponentów pochodzących z regeneracji olejów przepracowanych. Od kilku miesięcy firma ponownie korzysta z ulg.

— Na koniec września przychody przekroczyły 640 mln zł, a ten rok zamkniemy kwotą rzędu 850 mln zł. Zysk netto ukształtował się na poziomie blisko 5 mln zł, a do końca roku można się spodziewać jeszcze niewielkiego wzrostu — zapowiada Robert Bialik, dyrektor ds. ekonomiczno-finansowych Rafinerii Jasło.

Oznacza to, że tegoroczny wynik netto i tak będzie znacznie mniejszy od ubiegłorocznego, wynoszącego 13 mln zł.

— Trzeba jednak pamiętać, że firma wydzieliła kilka spółek zewnętrznych i zrestrukturyzowała zatrudnienie, które zmniejszyło się z 1200 w 1999 r. do 300 osób obecnie. Znaczna część przeszła do wydzielanych podmiotów — zaznacza przedstawiciel Nafty Polskiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Kredyt Bank nie kupi akcji Rafinerii