Fundusz Romana Karkosika wciąż rozmawia o przyszłości Costa Coffee. I skupia się na jubilerce.
Co z polską siecią barów kawowych Costa Coffee? Wciąż waży się przyszłość trzynastu lokali, która na zasadzie franczyzy prowadzi Narodowy Fundusz Inwestycyjny Krezus, kontrolowany przez inwestora Romana Karkosika. Wszystko dlatego, że brytyjski koncern Whitbread, który jest właścicielem światowej sieci Costa Coffee, przejął kilka miesięcy temu sieć Coffeeheaven. Co dalej z dwiema konkurencyjnymi sieciami, które mają tego samego mocodawcę?
— Umowa franczyzowa nie pozwala nam na komentarz w sprawie ewentualnych transakcji z Costa — mówi Małgorzata Krauze, prezes Krezusa.
W maju Roman Karkosik mówił "PB", że prowadził rozmowy o odsprzedaży Brytyjczykom należącej do Krezusa sieci barów Costa Coffee. Nie akceptował jednak proponowanej ceny.
Kiedy w 2007 r. Krezus ogłaszał inwestycję w sieć Costa Coffee, zapowiadał, że będzie otwierać 15-20 placówek rocznie, a do końca 2011 r. będzie ich już sto w całej Polsce. Na razie to nie wychodzi.
— Nie takie mieliśmy plany, co do rozwoju, ale myślę, że kryzys zweryfikował wiele przedsięwzięć. Nawet wielkie firmy z branży, które miały wejść na Polski rynek, przystopowały albo w ogóle nie przetrwały — zauważa Małgorzata Krauze.
Z raportu półrocznego Krezusa wynika, że polska sieć Costa Coffee jest dziś warta mniej niż przed rokiem. Wyceniono ją na 1,4 mln zł, podczas gdy rok temu na 3,8 mln zł. Nic dziwnego. Zarząd przyznaje, że na wyniki negatywnie wpływa rosnąca konkurencja ze strony Coffeheaven, W Biegu Cafe, Empiku i Starbucksa.
Dlatego Krezus z energią zamierza rozwijać swoją spółkę jubilerską, prowadzącą sklepy Eliza. Fundusz przejął ją w 2007 r. od brata Romana Karkosika. Spektakularnych sukcesów na razie nie widać.
— To biznes przyszłościowy, jednak potrzeba czasu, aby przyniósł oczekiwaną stopę zwrotu. Zmieniamy zarząd, który ma się koncentrować na rozwoju handlu przez internet wszystkich wyrobów jubilerskich, zarówno w detalu, jak i w hurcie. Śledzimy też poczynania konkurencji — wyjaśnia Małgorzata Krauze.
Eliza ma dziś sześć sklepów stacjonarnych (w Bydgoszczy, Toruniu, Grudziądzu i Włocławku) i dwa internetowe. Wyników nie ujawnia, w raporcie półrocznym Krezus napisał tylko, że sprzedaż sklepów ostatnio wzrosła.