Lewandowski: Trudna batalia o kształt unijnego budżetu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 28-01-2005, 09:14

Informacje o ograniczeniach unijnego budżetu na lata 2007-13, przekazywane przez największych płatników netto, to "sygnały przedbitewne" w batalii o kształt budżetu - uważa przewodniczący komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego Janusz Lewandowski.

Informacje o ograniczeniach unijnego budżetu na lata 2007-13, przekazywane przez największych płatników netto, to "sygnały przedbitewne" w batalii o kształt budżetu - uważa przewodniczący komisji budżetowej Parlamentu Europejskiego Janusz Lewandowski.

"Ci, którzy chcą oszczędzać, kraje będące głównymi płatnikami netto, nadają sygnały, że chciałyby mniejszego budżetu" - powiedział Lewandowski w piątek w "Sygnałach dnia" w radiowej Jedynce.

Odnosząc się do sugestii, że oszczędności mają dotyczyć przede wszystkim funduszu na rozwój obszarów wiejskich, Lewandowski powiedział, że z punktu widzenia Polski "jest on równie ważny jak dopłaty bezpośrednie, a przyszłościowo patrząc -  ważniejszy, ponieważ, my na nim tracimy najwięcej. Jeśli miałoby chodzić o cięcia w dopłatach bezpośrednich, to wówczas najbardziej poszkodowani byliby Francuzi".

Zdaniem Lewandowskiego, w UE nie ma już "klimatu solidarności, takiego z lat kiedy wprowadzano do Unii Portugalię czy Hiszpanię", bowiem najbogatsi mają swoje problemy gospodarcze.

W sprawie zamknięcia unijnego budżetu na poziomie 1 proc. dochodu narodowego brutto Unii Lewandowski powiedział, że jest to stały postulat, zmienia się natomiast skład "klubu jednego procenta", do którego obecnie należą przede wszystkim Francja, Niemcy i Holandia (KE chce aby budżet UE w latach 2007-13 wyniósł 1,14 proc. dochodu narodowego UE brutto, czyli ponad bilion euro-PAP).

"Z punktu widzenia Polski sprawa jest zupełnie jasna - im większy budżet, bardziej bliski temu co proponowała w swoim testamencie politycznym Komisja Prodiego (Romano Prodi, były szef KE-PAP)) a co przejęła nowa Komisja Barroso (Jose Manuel Durao Barroso - obecny przewodniczący KE-PAP), tym łatwiej będzie uzgodnić różne konfliktowe interesy" - uważa Lewandowski.

W opinii Lewandowskiego, sojusznikami Polski w batalii o kształt unijnego budżetu powinny być przede wszystkim kraje Grupy Wyszehradzkiej. Najtrudniej będzie zaś ułożyć się z krajami, które najbardziej po akcesji "zmieniły swoje oblicze" i chcą zachować swoje przywileje - jak Hiszpania, Portugalia, Grecja.

Co do terminu przyjęcia unijnego budżetu Lewandowski uważa, iż im później się to odbędzie, tym gorzej dla Polski. Termin czerwcowy uznał za "ambitny", jednak jest to - jego zdaniem - mało prawdopodobne. Ma jednak nadzieję, ze nastąpi to jeszcze w tym roku.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane