Zbawicielami Żerania mieliby być Chińczycy?
- Możliwości jest „wiele”, a czas sobie płynie, nie interesując się FSO i tym, co tam się dzieje... Edek
- W branży samochodowej ciągnie nas chyba jednak za daleko na Wschód. Przecież już raz się przejechaliśmy na Koreańczykach.
Czy nie warto z tej lekcji wysnuć daleko idących wniosków? Fabryka Samochodów Osobowych na Żeraniu ma ogromne doświadczenie w produkcji pojazdów, więc powinien tu powstać liczący się na świecie europejski koncern samochodowy. Marek Biegalski
- Zgadzam się z opinią o naszym doświadczeniu ze Wschodem, ale nie wykluczam opcji chińskiego kapitału z zachodnią technologią i zarządzaniem, czyli aliansu MG
Rover z SAIC. Czy wersja współpracy z ukraińskim ZAZ-em byłaby lepsza? Czy wyłoniła się ostatnio jakaś nowa perspektywa? A tak na marginesie — czy podejmując kontakt z Brilliance China, FSO nie opierała się na informacjach uzyskanych od Rovera? Wskazywałoby na to ukrycie nazwy „osoby zaangażowanej”. Pozwalam sobie przypomnieć osobom prowadzącym rozmowy w sprawie znalezienia inwestora dla FSO, że w biznesie — nie tylko samochodowym — bardzo ważne jest przestrzeganie etyki. Postępując niewłaściwie można zrazić do siebie poważnych partnerów, zyskując opinię partnera niepoważnego, niepewnego i nieprzewidywalnego. W. Kożuchowski