Listy

ass
08-06-2006, 00:00

- Jestem jednym z tych pasożytów, którzy korzystali z 50 proc. kosztów uzyskania przychodu. Staram się mimo wszystko pracować naukowo. W Polsce przeznacza się trzykrotnie mniej dochodu narodowego brutto na naukę niż w innych krajach Unii i poza nią. Pieniądze na badania są takie, że aż wstyd się przyznać osobom z innych krajów. Nawet pobory będą zmniejszone, choć i tak są kilkakrotnie mniejsze niż w innych krajach Unii. Ja sobie jakoś radzę, bo dodatkowo zarabiam, konstruując sprzęt pomiarowy na zamówienie do laboratoriów w innych krajach. Robię to tanio, bo i tak w porównaniu z moimi zarobkami są to znaczące kwoty. Wspieram w ten sposób rozwój nauki w innych krajach, nie w Polsce. Olo

- Dla przeciętnego pracownika w Polsce zmiana będzie w dół, a nie w górę. Zaoszczędzą parę groszy rocznie, a za paliwo, usługi i towary zapłacą o wiele więcej. Więc tak wygląda tanie państwo według PiS. Na szczęście mieszkam i pracuję w Anglii. Kuba

- Wedle moich kalkulacji zbankrutuję, ponieważ zajmuję się montażem LPG, czyli przy zapowiedziach podwyżek nastąpi zastój w interesie, w którym od dłuższego czasu i tak nie ma zbyt dużego ruchu. I jeszcze te stawki ZUS, które zabierają prawie całe dochody. Dziękuję bardzo pani Gilowskiej. Przybędzie ludzi na zasiłku. AntyZyta

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ass

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu