Lufthansa się nie przeliczyła

Dorota Gąsowska
opublikowano: 30-03-2006, 00:00

Przewoźnik zdaje sobie sprawę z rosnącej konkurencji na naszym kontynencie, dlatego zamierza skoncentrować się na ruchu europejskim.

Ubiegły rok Grupa Lufthansa zakończyła wynikiem netto na poziomie 453 mln EUR.

Kupiła szwajcarskie linie Swiss, rozwinęła siatkę połączeń, wprowadziła usługę prywatnych odrzutowców, zainwestowała w niemieckie porty lotnicze.

Więcej niż w planie

Niemiecki koncern odnotował ponad 18 mld EUR przychodu (wzrost o 6,5 proc.), z czego 13,9 mld EUR przyniosły grupie przewozy lotnicze. Zysk z działalności operacyjnej spadł o blisko 25 proc. — z 954 mln EUR do 719 mln EUR. Wzrósł natomiast wynik operacyjny grupy do poziomu 577 mln EUR (50,7 proc.). W ubiegłym roku firma poniosła wyższe niż dotychczas koszty operacyjne, które wyniosły 19 mld EUR. Najbardziej przyczyniły się do tego wysokie ceny paliwa lotniczego. W 2005 r. Lufthansa wydała na paliwo 2,7 mld EUR — o 843 mln EUR więcej niż rok wcześniej. Ponadto Niemcy zainwestowali w tym okresie 1,8 mld EUR.

— Osiągnęliśmy więcej, niż oczekiwaliśmy, mimo rekordowych cen ropy. Jesteśmy dobrze umiejscowieni strategicznie i skutecznie przeciwstawiamy się ostrej konkurencji. Staliśmy się bardziej rentowni i zainwestowaliśmy w obiecujące na przyszłość produkty — podsumowuje rok Wolfgang Mayrhuber, prezes i dyrektor generalny Lufthansy.

Zaangażowani

W 2005 r. grupa kupiła linie lotnicze Swiss. Według władz Lufthansy, integracja obu firm przebiega szybciej i w szerszym zakresie niż zakładano na początku. W tym roku Swiss zamierza uzyskać równowagę finansową, a w następnym osiągnąć zyskowność.

Lufthansa zakłada obniżanie kosztów i poprawę efektywności działań.

— W tym roku koncentrujemy się bardziej na ruchu europejskim. Ponadto sprawą zasadniczą pozostaje poprawa i rozbudowa infrastruktury. Chcemy, by wzrost ruchu lotniczego nastąpił i u nas, jako przewoźnika, i w Niemczech. Taki jest cel naszego zaangażowania w inicjatywę „Ruch lotniczy dla Niemiec” oraz inwestycji w porty lotnicze w Monachium i we Frankfurcie — przedstawia plany Wolfgang Mayrhuber.

W 2006 r. przewoźnik oczekuje, że jego wynik operacyjny wyniesie przynajmniej tyle co w roku ubiegłym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Gąsowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu