Mało popularna ulga dla innowatorów

Dorota Zawiślińska
30-05-2017, 22:00

Tylko 10 proc. przedsiębiorców skorzystało z zachęty podatkowej na B+R. Wielu wciąż nie wie, jakie projekty może ona objąć.

Czy polskie firmy chętnie odliczają koszty związane z działalnością badawczo-rozwojową? Z kim najczęściej realizują nowatorskie pomysły? M.in. na te pytania odpowiada najnowszy raport KPMG „Ulga podatkowa na badania i rozwój”. Z zachęty podatkowej na B+R rodzime przedsiębiorstwa mogą korzystać od ponad roku. Z badania KPMG wynika, że dotychczas zrobiła to tylko co dziesiąta firma pracująca nad innowacyjnymirozwiązaniami. Aż 21 proc. przedsiębiorstw nie wie o takiej możliwości, a 39 proc. nie bierze jej pod uwagę, ponieważ nie ma pewności, czy ich przedsięwzięcia kwalifikują się do ulgi podatkowej. Sporo, bo aż 27 proc. przedstawicieli biznesu, obawia się, że niekorzystne interpretacje fiskusa mogą zakwestionować rozliczenie kosztów. Natomiast co piąta firma uważa, że korzyści wynikające z zachęty podatkowej są zbyt małe.

— Działalność badawczo-rozwojowa jest bardzo szerokim pojęciem. Obejmuje wiele czynności wykonywanych przez przedsiębiorców, często we współpracy z innymi firmami lub jednostkami naukowymi. Nie ma jednego, zamkniętego katalogu czynności badawczo-rozwojowych. W każdej firmie wygląda to inaczej. Dlatego najistotniejszym krokiem, jaki należy podjąć, aby skorzystać z nowej ulgi, jest podział przedsięwzięć na będące działalnością B+R oraz niemieszczące się w tym obszarze — mówi Kiejstut Żagun, szef zespołu ulg i dotacji w KPMG.

Jakie korzyści

Autorzy raportu zwracają uwagę, że korzyści wynikające z zachęty podatkowej na B+R mogą znacząco wspomóc firmy w budowaniu przewagi konkurencyjnej na rynku. Zaoszczędzone pieniądze przeznaczają najczęściej na zakup nowoczesnego sprzętu, aparatury badawczej i inwestycje w rozwój pracowników.

Co ciekawe, tylko 11 proc. badanych przedsiębiorstw nie miało problemów z rozliczeniem ulgi. Natomiast aż 56 proc. firm narzekało na trudności związane z klasyfikacją kosztów, które można odliczyć. Warto podkreślić, że połowa przedstawicieli biznesu realizujących nietuzinkowe pomysły nie ma wyodrębnionego działu badań i rozwoju.

— Prace B+R są prowadzone praktycznie w każdym sektorze przemysłu, w tym m.in. w spożywczym, finansowym, produkcyjnym, usługowym, wydobywczym czy ICT. Jednak niewielu przedsiębiorców zdaje sobie sprawę, że takie działania jak choćby rozwój systemu informatycznego, prace nad efektywniejszym systemem produkcji czy ulepszaniem produktu kwalifikują się do ulgi. Co ważne, nie wymaga to wyodrębnienia w strukturach firmy osobnego działu, skupiającego się na działalności stricte badawczo-rozwojowej — zaznacza Kiejstut Żagun.

Większy budżet

Wszystkie badane przedsiębiorstwa, które pracują nad nowatorskimirozwiązaniami, w ciągu najbliższych trzech lat planują przeznaczyć więcej pieniędzy na innowacje. Aż 42 proc. średnich firm chce zwiększyć budżet na nietuzinkowe projekty nawet o 5 proc. Warto zaznaczyć, że badanie KPMG zostało przeprowadzone jeszcze przed ogłoszeniem przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego projektu zmian w ustawie o poprawie otoczenia prawnego działalności innowacyjnej, znacznie podwyższającego wysokość ulgi B+R od 2018 r. Zdaniem autorów raportu, gdyby firmy wiedziały o projektowanej regulacji, zadeklarowałyby jeszcze większy wzrost nakładów na innowacje w kolejnych latach.

39 proc. Tyle firm nie korzysta z ulgi B+R, bo nie ma pewności, czy ich działalność się do niej kwalifikuje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Mało popularna ulga dla innowatorów