Marek wypchnął Marka

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 09-10-2009, 00:00

Tarcia na linii prezes—akcjonariusz zaowocowały dymisją szefa. Nowa prezes siada do planów.

Spór w Mispolu dotyczył kierunku rozwoju grupy

Tarcia na linii prezes—akcjonariusz zaowocowały dymisją szefa. Nowa prezes siada do planów.

Po czterech latach przyszedł czas na zmianę warty w Mispolu, firmie spożywczej specjalizującej się w produkcji konserw mięsnych i pasztetów. Marek Piątkowski, prezes spółki, podał się wczoraj do dymisji. Jasno stwierdził, że za decyzją stoi rozbieżność zdań między nim a Markiem Jutkiewiczem, który od pewnego czasu jest największym akcjonariuszem Mispolu (po zarejestrowaniu nowej emisji będzie miał prawie 14 proc.). Poszło o kierunek rozwoju grupy.

— Po pierwsze, byłem zwolennikiem dynamicznego rozwoju w segmencie pet-food, podczas gdy Marek Jutkiewicz optuje raczej za segmentem wyrobów spożywczych dla ludzi. Po drugie, opowiadałem się za modelem rozwoju skokowego, poprzez duże przejęcia. Tymczasem Marek Jutkiewicz woli rozwijać firmę małymi krokami. Jego przewaga nade mną wynika z udziału w kapitale Mispolu, a także możliwości zapewnienia firmie finansowania. Stąd moja decyzja o rezygnacji — wyjaśnia Marek Piątkowski.

Marek Jutkiewicz, który jest znany rynkowi jako współzałożyciel napojowej firmy Hoop, nie chciał wczoraj komentować dymisji prezesa. Przyznał jednak, że w ostatnich dniach w firmie był "szum".

Były szef Mispolu zapewnia, że zostawia firmę w dobrej kondycji.

— Lipiec, sierpień i wrzesień były dobre, więc oczekuję ładnego zysku netto. W drugim półroczu byłoby nawet w dużym stopniu możliwe zneutralizowanie straty z pierwszego półrocza [6 mln zł straty netto — przyp. red.] — szacuje Marek Piątkowski.

Szefem Mispolu jest teraz Mirosława Achinger, związana w przeszłości m.in. z Unilever Polska i Raiffeisen Bank Polska. Już wcześniej współpracowała z Mispolem.

— W najbliższych dniach rada nadzorcza będzie rozmawiać z nową prezes o planach finansowych na najbliższe okresy, a także o ewentualnych nowych pomysłach biznesowych — zapowiada Krzysztof Smolarczyk, przewodniczący rady nadzorczej Mispolu i drugi pod względem wielkości akcjonariusz spółki (5,96 proc.).

Deklaruje, że w długim terminie na pewno nie sprzeda swoich akcji.

— Dobrze oceniam współpracę z Markiem Jutkiewiczem. Byłbym zadowolony, gdyby zwiększył zaangażowanie w Mispol, nawet do 33 proc. Jego głos uważam za potrzebny — zapewnia Krzysztof Smolarczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane