Maxtor honoruje plomby MBM Ontrack

Kamil Kosiński
25-06-2003, 00:00

Spółka MBM Ontrack uzyskała od produkującego twarde dyski Maxtora oficjalne zezwolenie na ich otwieranie. W praktyce oznacza to, że po takiej operacji przeprowadzonej na dysku objętym jeszcze gwarancją można go wymienić na nowy.

Zajmująca się odzyskiwaniem danych z uszkodzonych nośników katowicka firma MBM Ontrack podpisała z produkującym twarde dyski Maxtorem umowę, pozwalającą użytkownikom tych napędów na korzystanie z prawa do gwarancji pomimo otwarcia dysku przez MBM. Jest to o tyle istotne, że proces odzyskania danych z uszkodzonego nośnika przeprowadza się często poprzez jego fizyczny demontaż. W przypadku nośników, które obejmuje jeszcze gwarancja, oznacza to jej utratę.

— Przy zwykłych dyskach, kosztujących około 300 zł za sztukę, to nie jest problem, bo odzyskane z nich dane są z reguły dużo cenniejsze. Dyski SCSI kosztują jednak i po kilka tysięcy złotych za sztukę. Jeśli awarii ulegnie cała macierz zawierająca np. cztery dyski, to nawet firma łatwo nie przechodzi nad tą stratą do porządku dziennego — zaznacza Marcin Musil, dyrektor zarządzający MBM Ontrack Odzyskiwanie Danych.

MBM Ontrack reprezentuje w Polsce amerykańską firmę KrollOntrack Inc. Pomimo zmiany nazwy (wcześniej MBM Komputer) nie jest jednak filią Ontracka, a partnerem działającym na zasadzie wyłączności bez żadnych związków kapitałowych. Co za tym idzie umowy Ontracka z producentami dysków pozwalające na ich otwieranie bez utraty gwarancji nie mogły być w prosty sposób przeniesione na polski rynek. Pomimo spełniania warunków technologicznych amerykańskiego Ontracka, katowicki MBM Ontrack o takie uprawnienia musi zabiegać samodzielnie. Ze względu na zasady działania producentów twardych dysków musiało to trochę potrwać.

— Producenci twardych dysków nie mają w Polsce swoich biur. Niektórzy zatrudniają pojedyncze osoby odpowiadające za budowę kanałów sprzedaży w Polsce i kilku innych krajach, ale z naszego punktu widzenia nie mają one żadnych uprawnień decyzyjnych. Trzeba więc rozmawiać z europejskimi centralami, a i one często odsyłają do centrali globalnej — informuje Marcin Musil.

— Moja odpowiedzialność jest ograniczona do spraw handlowych. To ludzie z naszego europejskiego działu serwisowego z Irlandii zdecydowali o akceptacji porozumienia z MBM Ontrack. Musieliśmy być pewni, że Ontrack w Polsce zapewnia ten sam standard usług co Ontrack w Ameryce — potwierdza Grzegorz Kwolek, reprezentant Maxtora na Europę Wschodnią.

Co ciekawe, podpisana umowa należy do tych, na których zyskują głównie klienci obu firm. Dla nich samych zysk jest raczej niewymierny.

— Maxtor nie jest największym dostawcą twardych dysków na Polski rynek. Poza tym dyski na gwarancji to tylko część z trafiających do nas nośników. Myślimy jednak, że dla klientów podpisane porozumienie będzie kolejnym argumentem, aby skorzystać z usług naszych, a nie konkurencji — dodaje Marcin Musil.

— Bezpośrednich ekonomicznych korzyści z tej umowy nie mamy. Można nawet powiedzieć, że przynosi ona nam straty. Uwzględniamy bowiem gwarancje na dyski, które bez tego porozumienia by ją straciły. Nasza korzyść związana jest z wizerunkiem firmy. Pomagamy klientom w trudnych dla nich sytuacjach — wyjaśnia Grzegorz Kwolek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Maxtor honoruje plomby MBM Ontrack