Miliarder razem z Joe Luisem Pinto Basto i Pais Miguelem do Amaral skupi swoją uwagę przede wszystkim na budynkach biurowych, hotelach i parkingach. Zdaniem Basto, by sprzedać takie aktywa z zyskiem trzeba będzie być może poczekać nawet 10 lat.



Nie ma presji czasu, nie musimy się spieszyć. Nicolas jest raczej typem maratończyka, nie sprintera – powiedział Basto, który wcześniej ze wspólnikami stworzył Edge Berggruen Investments, spółką mającą zająć się akwizycjami.
Według prognoz Waltera Fabrega, szefa rynków kapitałowych w portugalskim oddziale brokera Jones Lang LaSalle, w tym roku ceny najlepszych nieruchomości w kraju powinny ustabilizować się po aż 15-proc. spadku w 2012 r. Z kolei rząd w Lizbonie oczekuje, że portugalska gospodarka wzrośnie w 2014 r. po raz pierwszy od czterech lat.
Berggruen, który podróżuje po świecie odrzutowcem Gulfstream IV, mieszkając w pięciogwiazdkowych hotelach, jest właścicielem 50 procent udziałów w Edge Berggruen Investments.
Okazją do zakupów jest choćby wystawienie na sprzedaż przez Banco Comercial Portugues (BCP), jednego z największych kredytodawców ponad 700 nieruchomości, w tym przejętych biur i magazynów z dyskontem sięgającym co najmniej 12 proc.
W minionym roku inwestycje na portugalskim rynku nieruchomości spadły o 38 proc. do zaledwie 125 mln EUR, co jest najniższą wartością od dekady. W przypadku nieruchomości komercyjnych odnotowano spadek rzędu 50 proc.
